Cukier czyli podstępna trucizna – skrywana prawda wychodzi na jaw

Nadużywanie cukru nie tylko niszczy zęby i […]

Nadużywanie cukru nie tylko niszczy zęby i kości ale dosłownie rujnuje cały organizm człowieka i zaburza prawidłowe funkcjonowanie niemal każdego organu, silnie zakwasza, powoduje raka (nowotwór), doprowadza do poważnych zaburzeń hormonalnych i psychicznych. Jest dodawany do większości powszechnie spożywanych produktów żywnościowych.

Co się dzieje z nadmiarem cukru w naszym organiźmie?

W roku 1957 dr William Coda Martin  sklasyfikował cukier rafinowany jako truciznę, ponieważ jest on pozbawiony swoich sił witalnych, witamin i substancji mineralnych. „To, co zostaje, zawiera czyste, rafinowane węglowodany. Ciało nie może wykorzystywać tej rafinowanej skrobi i węglowodanów, jeśli nie występują razem z nimi usunięte białka, witaminy i substancje mineralne. Natura dostarcza tych elementów w każdej roślinie w ilościach wystarczających do metabolizowania zawartych w niej węglowodanów. Nie ma środków występujących w nadmiarze dla innych dodanych węglowodanów. Niekompletny metabolizm węglowodanów powoduje tworzenie «metabolitów toksycznych», takich jak kwas pirogronowy lub nienormalne cukry zawierające 5 atomów węgla. Kwas pirogronowy akumuluje się w mózgu i systemie nerwowym a nienormalne cukry w czerwonych krwinkach krwi (w wyniku obniżenia jakości tych krwinek może pojawić się anemia). Te toksyczne metabolity zakłócają oddychanie komórek, które nie mogą zapewnić odpowiedniej ilości tlenu dla przeżycia i normalnego funkcjonowania organizmu. Z upływem czasu niektóre z komórek obumierają. To zakłóca funkcje części ciała i staje się początkiem chorób degeneracyjnych”.

Cukier rafinowany jest szkodliwy, gdy jest spożywany przez ludzi, ponieważ dostarcza tylko to, co żywieniowcy określają jako „puste” lub „gołe” kalorie. Brak w nim naturalnych substancji mineralnych, które obecne są w korzeniu buraka cukrowego. Co więcej, cukier jest gorszy od innych rzeczy, ponieważ drenuje i wypłukuje z organizmu cenne witaminy i substancje mineralne z powodu wymagań procesu trawienia, detoksykacji i eliminacji, co wpływa na cały system. Równowaga jest tak ważna dla naszych ciał, że mamy wiele dróg, aby zabezpieczyć się przed nagłym szokiem spowodowanym dużym spożyciem cukru. Substancje mineralne takie jak sód (z soli), potas i magnez (z roślin) oraz wapń (z kości) są mobilizowane i wykorzystywane w przemianie chemicznej; wytwarzane zostają neutralne kwasy, które próbują przywrócić równowagę kwasowo-zasadową krwi do normalnego stanu. Spożywany codziennie cukier powoduje wytworzenie ciągłego stanu nadmiernego zakwaszenia i konieczne staje się pobieranie coraz większej ilości pierwiastków z głębi ciała w celu przywrócenia równowagi. W końcu w celu zabezpieczenia krwi, z kości i zębów zostaje pobrane tyle wapnia, że powstaje próchnica zębów, osteoporoza i rozpoczyna się ogólne osłabienie.

Nadmierna ilość cukru ma wpływ na każdy narząd organizmu. Początkowo jest magazynowany w wątrobie w formie glukozy (glikogenu). Ponieważ pojemność wątroby jest ograniczona, dzienny pobór cukru rafinowanego (powyżej wymaganej ilości naturalnego cukru) szybko powoduje, że wątroba rozszerza się jak balon. Gdy wątroba jest wypełniona do swojej maksymalnej objętości (powiększenie wątroby), nadmiar glikogenu powraca do krwi w formie kwasów tłuszczowych, które zostają przeniesione do każdej części ciała i magazynowane w najmniej aktywnych miejscach: na brzuchu, pośladkach, piersiach i biodrach. Gdy te stosunkowo nieszkodliwe miejsca są całkiem wypełnione, kwasy tłuszczowe zostają następnie rozprowadzane do aktywnych narządów, takich jak serce i nerki. To powoduje osłabienie ich funkcji; w końcu tkanki ulegają degeneracji i zmieniają się w tłuszcz. Organizm jako całość zostaje uszkodzony w wyniku ich obniżonej zdolności działania i powstają zakłócenia ciśnienia krwi. Następuje uszkodzenie parasympatycznego układu nerwowego, a podlegające mu narządy, takie jak móżdżek, stają się mało aktywne i ulegają paraliżowi (rzadko myśli się o normalnej funkcji mózgu jako o czymś równie biologicznym jak trawienie). Zostają opanowane układy krążenia obwodowego i limfatycznego i jakość czerwonych ciałek zaczyna się zmieniać. Występuje nadmierna ilość białych ciałek i spowolnieniu ulega proces tworzenia tkanek. Tolerancja i odporność naszego ciała ulega ograniczeniu, wskutek czego nie możemy odpowiednio reagować na ekstremalne zakłócenia, bez względu na to, czy będzie to zimno, ciepło, komary czy bakterie

Nadmiar cukru wywiera silny negatywny efekt na funkcjonowanie mózgu. Kluczowym czynnikiem w jego prawidłowym działaniu jest kwas glutaminowy, żywotny  składnik znajdowany w wielu roślinach. Witaminy B odgrywają główną rolę w podziale kwasu glutaminowego na antagonistyczne-dopełniające składniki, które generują reakcje mózgu takie jak „działanie” lub „kontrola”. Witaminy B są wytwarzane między innymi przez symbiotyczne bakterie, które żyją w naszych jelitach. Kiedy spożywamy codziennie rafinowany cukier, bakterie jelitowe (flora jelitowa)  marnieją i umierają, co powoduje spadek naszego zasobu witaminy B. Nadmiar cukru powoduje senność i drastyczny spadek naszej zdolności oceny i zapamiętywania. „Szybka” energia jest rezultatem tego, że rafinowana sacharoza nie jest trawiona w ustach lub w żołądku, ale przechodzi bezpośrednio do niższej części jelit i stamtąd do krwioobiegu. Nadzwyczajna szybkość, z jaką sacharoza przenika do krwi, przynosi więcej szkód niż pożytku.

Rodzaje cukrów

Użycie słowa „węglowodany” do opisu cukru rozmyślnie wprowadza w błąd. W rezultacie następuje ukrycie zawartości cukru przed nieświadomym tego faktu klientem. W dużym stopniu do tego zamieszania przyczyniają się chemicy, którzy stosują słowo „cukier” do opisu całej grupy węglowodanów, które są podobne, ale nie identyczne. Glukoza jest cukrem znajdującym się normalnie waz z innymi cukrami w owocach i warzywach. Jest podstawową substancją w metabolizmie wszystkich roślin i zwierząt. Wiele naszych podstawowych produktów żywnościowych jest zamienianych w naszych ciałach na glukozę. Glukoza jest zawsze obecna w naszej krwi i często zwana jest również „cukrem krwi”. Dekstroza, zwana również „cukrem zbożowym”, jest wydobywana syntetycznie ze skrobi. Fruktoza jest cukrem owocowym. Maltoza jest cukrem pochodzącym ze słodu. Laktoza jest cukrem mlecznym. Sacharoza jest rafinowanym cukrem produkowanym z trzciny cukrowej i buraków cukrowych. Glukoza zawsze była podstawowym elementem krwi ludzkiej. Uzależnienie od sacharozy jest czymś nowym w historii ludzkiego rodzaju.

Stosowanie słowa „cukier” do opisu dwóch substancji, które wcale nie są do siebie podobne, które mają różne struktury chemiczne i w różny sposób wpływają na organizm, powoduje zamieszanie. Umożliwia to głoszenie bzdurnych sugestii przez propagatorów spożywania cukru, którzy mówią nam jak ważny jest cukier jako podstawowy składnik ludzkiego ciała, jak jest utleniany w celu produkcji energii, jak jest metabolizowany wytwarzając ciepło itd. Opowiadają oczywiście o glukozie, która jest wytwarzana w naszych ciałach, ale klientom wmawiają, że to chodzi o sacharozę, która jest produkowana w rafineriach. Glukoza we krwi ma tendencję do obniżania się, ponieważ są uzależnieni od sacharozy. Ludzie, którzy odrzucają uzależnienie od sacharozy i obchodzą się bez niej, stwierdzają, że poziom glukozy w krwi powraca do normalnego i taki pozostaje.

Jeśli nie wziąłeś za dużo insuliny i nie znajdujesz się w stanie szoku hipoglikemicznego, praktycznie nie ma potrzeby spożywania samego cukru. Ludzie potrzebują go tak samo jak nikotyny w tytoniu. Głód to jedna sprawa, a potrzeba to inna. Od czasów Imperium Perskiego do dzisiaj cukier najczęściej używany jest do poprawiania smaku pokarmów i napojów jako składnik dodawany w kuchni lub jako przyprawa podawana na stole. Pozostawmy na moment z boku znany efekt działania cukru (długo- i krótkoterminowy) na cały system i skoncentrujmy się na jego działaniu po spożyciu go razem z innymi codziennymi składnikami żywieniowymi. Każda dieta, która jednakowo traktuje wszystkie węglowodany, jest niebezpieczna. Każda dieta, która nie bierze pod uwagę jakości węglowodanów i nie tworzy ważnego dla życia i śmierci rozróżnienia między naturalnymi, nie rafinowanymi węglowodanami jak pełne ziarna i warzywa oraz rafinowanymi przez człowieka, takimi jak cukier i biała mąka, jest niebezpieczna. Każda dieta, która pozwala na spożywanie rafinowanego cukru i białej mąki, bez względu na to jak bardzo „naukową” ma nazwę, jest niebezpieczna. Odrzucenie cukru i białej mąki i zastąpienie ich pełnym ziarnem, warzywami i sezonowymi owocami jest podstawą każdego sensownego naturalnego reżymu żywienia. Zmieniając jakość węglowodanów można zmieniać jakość swojego życia i zdrowia. Jeśli jecie naturalne jedzenie dobrej jakości, jego ilość z reguły sama dba o siebie. Nikt nie zje pół tuzina buraków cukrowych lub całej skrzynki trzciny cukrowej. A nawet jeśli to zrobi, będzie to mniej niebezpieczne niż zjedzenie kilku uncji cukru.

Nie łącz cukrów z białkami i węglowodanami złożonymi!

Cukier wszystkich  rodzajów - naturalne cukry, takie jakie znajdują się w miodzie i owocach (fruktoza), jak również rafinowany biały cukier (sacharoza) – ma skłonność do blokowania wydzielania soków żołądkowych oraz hamujący wpływ na naturalną zdolność ruchu żołądka. Cukry nie są trawione w ustach jak zboża lub w żołądku jak tkanki zwierzęce. Gdy są spożywane same, przechodzą szybko przez żołądek do jelita cienkiego.

Gdy cukier jest jedzony z innymi składnikami pożywienia – na przykład mięsem i chlebem na kanapce – zatrzymuje się na pewien czas w żołądku. Cukier w chlebie i w słodkim napoju zostaje tam zatrzymany wraz z hamburgerem i czeka, aż zostaną one strawione. Podczas gdy żołądek pracuje nad białkiem zwierzęcym i rafinowaną skrobią chleba, dodatek cukru powoduje szybką fermentację kwasową za sprawą ciepła i dużej wilgotności panujących w żołądku. Jedna kostka cukru w twojej kawie wypitej po kanapce wystarczy, aby zmienić żołądek w komorę fermentacyjną. Jeden napój gazowany wypity razem z hamburgerem wystarczy, aby zmienić twój żołądek w kolumnę rektyfikacyjną. Ziarno połączone z cukrem, bez względu na to, czy kupujesz je już scukrzone w pudełku, czy sam dodajesz do niego cukier, prawie zawsze gwarantuje fermentację kwasową.

Kiedy organizm trawi skrobię i złożone cukry, są one rozkładane na proste cukry zwane „monosacharydami”, które są użytecznymi substancjami – składnikami odżywczymi. Gdy skrobia i cukry są zjedzone razem i zachodzi fermentacja, zostają one rozłożone na dwutlenek węgla, kwas octowy, alkohol i wodę. Wszystkie te substancje, z wyjątkiem wody, są nie wykorzystywane a dostarczane regularnie – są truciznami. W prawidłowym procesie trawienia białka rozkładane są na aminokwasy, które są wykorzystywanymi substancjami odżywczymi. Gdy białka są wymieszane z cukrem, gniją, rozkładają się na szereg ptomain i leukomain, które są nie wykorzystywanymi substancjami – truciznami.

Enzymatyczne trawienie żywności przygotowuje ją do wykorzystania przez nasze ciała, natomiast rozkład bakteryjny czyni ją dla nich nieprzydatną. Pierwszy proces daje nam substancje odżywcze, drugi truciznę. Co z tego, że spożywa się codziennie teoretycznie wymagane kalorie i substancje odżywcze, jeśli przypadkowe jedzenie w biegu, źle pogryzione, pokarm złożony z przekąsek, fermentuje i gnije w przewodzie pokarmowym. Jaki jest zysk z żywienia organizmu białkami, jeśli gniją one w przewodzie pokarmowym? Węglowodany fermentujące w przewodzie pokarmowym są przetwarzane na alkohol i kwas octowy, a nie na nadające się do strawienia monocukry. Oczywiście ciało może pozbyć się trucizn wydalając je z moczem i poprzez pory; ilość trucizn w moczu może służyć jako wskaźnik tego, co się dzieje w jelicie cienkim.

Węglowodany proste i złożone

Rola węglowodanów Węglowodany proste są to związki organiczne zwane często cukrami. Zbudowane są z węgla, wodoru i tlenu. Syntetyzowane są głównie przez rośliny z dwutlenku węgla i wody w procesie fotosyntezy (zwierzęta mogą syntetyzować niektóre węglowodany z tłuszczu i białka). Węglowodany wchodzą w skład produktów spożywczych w postaci cukrów prostych, dwucukrów, skrobi i błonnika. Węglowodany proste = cukry proste, inaczej monosacharydy, zbudowane są z jednej cząsteczki cukru.

Do monosacharydów należą:

  • Glukoza, inaczej cukier gronowy, występuje jako składnik cukru buraczanego, laktozy, celulozy, skrobi, glikogenu, występuje również w sokach owocowych, miodzie, we krwi. Glukoza jest najważniejszym cukrem, ponieważ większość węglowodanów zawartych w produktach wchłania się do krwiobiegu jako glukoza lub jest przekształcona w nią w wątrobie. W organizmie z glukozy mogą powstawać wszystkie inne cukry: glikogen, ryboza, galaktoza. Jest ważnym źródłem energii w tkankach oraz dla płodu. Glukoza w cukrzycy występuje we krwi w nadmiarze, prowadząc do hiperglikemii.
  • Fruktoza (cukier owocowy) występuje głównie w miodzie, sokach owocowych. Fruktoza jest dwukrotnie słodsza od glukozy, jest składnikiem sacharozy – cukru buraczanego. W organizmie człowieka zostaje przekształcona w glukozę.
  • Galaktoza występuje w mleku ssaków w postaci laktozy, jest składnikiem glikolipidów i glikoprotein. W wątrobie przekształcana jest w glukozę i jest metabolizowana; syntetyzowana jest w gruczole sutkowym. Wraz z glukozą tworzy cukier mleczny – laktozę. Zaburzenia jej metabolizmu prowadzą do galaktozemii.
  • Ryboza jest składnikiem kwasów nukleinowych – DNA i RNA.
  • Arabinoza pojawia się w moczu po spożyciu większej ilości śliwek. Arabinoza występuje w gumie arabskiej, gumie śliwkowej i czereśniowej, których źródłem w diecie są wymienione owoce.
  • Ksyloza (cukier drzewny – cukier brzozowy – ksylitol) otrzymywana jest z brzozy. Stosowana jest jako substancja słodząca u osób cierpiących na cukrzycę.

Disacharydy (dwucukry) zbudowane są z reszt cukrów prostych. Zalicza się do nich np. sacharozę, laktozę, maltozę, celobiozę, rutynozę. Większość disacharydów (z wyjątkiem sacharozy) wykazuje właściwości redukcyjne.

Węglowodany złożone, czyli łańcuchy cukrów zwane są również polisacharydami. Polisacharydy to po prostu kombinacje pojedynczych jednostek cukru jak laktoza, sacharoza i maltoza. Główną i podstawową zaletą węglowodanów złożonych jest to, że wymagają one długiego procesu trawienia, ponieważ enzymy trawienne potrzebują dużo czasu aby rozbić łańcuchy cukrów na pojedyncze jednostki.

Skrobia jest formą węglowodanu złożonego, który możemy znaleźć w roślinach, celuloza i błonnik to węglowodany złożone, których nasze ciało nie trawi. Innym węglowodanem złożonym jest glikogen, który można znaleźć u zwierząt i ludzi.

Duże ilości węglowodanów złożonych można znaleźć w pełnych ziarnach, nasionach. Dlatego warto spożywać np: pieczywo pełnoziarniste, z pełnej mąki, czy też makaron pełnoziarnisty. Innym świetnym źródłem są warzywa strączkowe i bogate w skrobię oraz niektóre z owoców, zwłaszcza te zawierające duże ilości błonnika.

Rak (nowotwór) żywi się cukrem!

Istnieją dowody na to, że decydujące znaczenie dla złośliwości komórki nowotworowej ma nie jej typ czy lokalizacja lecz rodzaj metabolizmu. Zdrowa komórka czerpie energię ze spalania glukozy, komórka rakowa robi to w inny sposób. Fermentuje ona glukozę i wytwarza w ten sposób kwas mlekowy. Naukowcy odkryli, że w naszym organizmie zachodzi nieznany dotąd rodzaj fermentacji, który ma decydujący wpływ na powstawanie agresywnych rodzajów nowotworów tzw. metabolizm TKTL1 komórek rakowych (transketolase-like1). TKTL1 to gen (lub białko). Aktywacja fermentacji TKTL1 została jak dotąd stwierdzona we wszystkich badanych rodzajach nowotworów -  jest to zatem w przypadku raka zjawisko powszechne, czyli poszukiwany do tej pory bezskutecznie wspólny mianownik różnych rodzajów raka.

Nobel za odkrycie - nowotwory żywią się cukrem!

Z dość długiej listy codziennie zjadanych przez nas produktów, które sprzyjają rozwojowi nowotworów, najgroźniejszy jest cukier. I wiadomo to od dawna. Niemiecki biochemik Otto Heinrich Warburg odkrył, że metabolizm (wszystkie reakcje chemiczne i związane z nimi przemiany energii zachodzące w żywych komórkach) guzów złośliwych jest w dużej mierze uzależniony od spożycia glukozy. Za swoje odkrycie otrzymał w 1931 r. nagrodę Nobla. Wiedzę tę wykorzystuje się w PET (pozytonowa tomografia emisyjna) ważnym badaniu diagnostycznym. Wykonuje się je, gdy istnieje przypuszczenie, że pacjent ma raka, lub gdy trzeba ocenić wyniki terapii antynowotworowej. Aby dowieść istnienia komórek nowotworowych w ciele człowieka, poszukuje się obszarów pochłaniających najwięcej glukozy (cukru). Jeśli jakiś fragment ciała wyróżnia się nadmiernym pochłanianiem glukozy, to przyczyną tego zjawiska jest zwykle rak. Naukowcy stale odkrywają nowe dowody szkodliwości cukru. Od dawna znany był fakt, że u kobiet otyłych częściej rozwija się rak piersi. Z opublikowanych w styczniu tego roku badań wynika, że ma to związek z podwyższonym u pań otyłych poziomem insuliny we krwi.

Mamy news datowany na marzec 2006 r.: naukowcy z R-Biopharm AG z Niemiec pod przewodnictwem doktora Johannesa Coy’a odkryli, iż rak złośliwy a właściwie nowotwór złośliwy (czyli dający przerzuty do innych narządów) nie pozyskuje energii życiowej z reakcji tlenowych, tak jak zdrowe komórki, ale z fermentacji beztlenowej. Dla osób interesujących się tematami medycyny naturalnej i pokrewnymi, odkrycie to nie jest aż tak rewolucyjne, jak może się wydawać. Od dawna przecież mamy świadomość, że glukoza i ogólnie cukry to podstawowe „paliwo” dla nowotworów. Takie zdanie mieli przecież wcześniejsi, inni znani naukowcy, poczynając od wyżej wspomnianego Otto Warburga, przez Thurstena Thunberga, Johannę Budwig, kończąc na Maxie Gersonie.. Dieta antynowotworowa doktor Budwig i dieta przeciwrakowa dr Gersona oparte są na tym powyższym założeniu, i działały już 50 lat temu i nadal działają. Nic się w tej materii nie zmieniło.. Odkrycie naukowców z Darmstadt w Niemczech nie zmieniło zatem stanu wiedzy medycznej. Jednak to odkrycie ma wielkie znaczenie, bo wprowadziło temat fermentacji  „na salony” medycyny alopatycznej, czyli tej „oficjalnej”.

Rak (nowotwór), cukier, przerzuty i kwas mlekowy

Po odkryciu genu TKTL1 stało się jasne w jaki sposób przebiega metabolizm w komórce rakowej. Fermentacja przebiegająca z pomocą tego genu powoduje, że komórki rakowe nie potrzebują tlenu i stają się bardziej agresywne powodując przerzuty. Komórki rakowe nie spalają cukru, lecz metabolizują go w kwas mlekowy. Powstały kwas mlekowy blokuje ataki komórek zwanych naturalnymi zabójcami (natural killer – komórki NK) i hamuje układ immunologiczny. Na skutek obecności kwasu mlekowego bezpośrednie otoczenie komórek rakowych zmienia się i staje się bardzo kwaśne. Ten „sztucznie” stworzony kwaśny odczyn (do pH 2) utrudnia komórkom immunologicznym aktywne atakowanie komórek rakowych. Tak więc kwas mlekowy okazuje się być tarczą ochronną komórki nowotworowej. Ponadto ogromna zmiana pH w obrębie komórki rakowej dramatycznie niszczy sąsiednie zdrowe komórki i w końcu wywołuje nawet zaprogramowaną śmierć komórki (samobójstwo). Poprzez nadmierną produkcję kwasu mlekowego przez komórkę rakową, toruje ona sobie drogę do swobodnego rozprzestrzeniania się (inwazyjny wzrost komórek rakowych). Badania wykazały, że prawdopodobieństwo wystąpienia przerzutów jest tym większe, im więcej kwasu mlekowego produkuje dany nowotwór. Komórki rakowe wykazują często ogromny wskaźnik podziałów komórkowych.

Głównym motorem agresywności komórek rakowych jest cukier ! Nowo powstające komórki rakowe mogą początkowo, jak większość zdrowych komórek, pozyskiwać energię w procesie spalania albo fermentacji, zmieniając dowolnie szlak metaboliczny na jedno lub drugie. Dopiero kiedy wciąż mają do dyspozycji dostatecznie dużo cukru, tracą zdolność do ponownej aktywacji spalania. Od tej chwili stają się zależne od cukru; teraz on jest ich jedynym źródłem energii. A komórka rakowa wykorzystuje proces fermentacji, aby skutecznie chronić się przed znanymi obecnie rodzajami terapii. Jednak mechanizm ten, pomimo całego wyrafinowania ma jeden słaby punkt – i właśnie z tego należy wyciągnąć dla siebie korzyści: otóż komórka rakowa wykazuje niezwykle duże zapotrzebowanie na glukozę. Jest w stanie zaopatrywać się w energię z procesu fermentacji tylko, gdy ma do dyspozycji dużo cukru. Ponieważ fermentacja jest pod względem pozyskiwania energii o wiele mniej efektywna niż proces spalania, komórka rakowa musi pobierać o 20 do 30 razy więcej glukozy. Tak powstaje bezpośrednia zależności komórki rakowej od cukru.

Johannes F. Coy odkrywca genu TKTL1 podaje, że próbując uśmiercić komórki rakowe za pomocą napromieniowania lub chemioterapii, oddajemy fermentującym komórkom przysługę. Podczas, gdy komórki które czerpią energię ze spalania, giną na skutek leczenia, te w których zachodzi proces fermentacji, mogą się bez przeszkód rozprzestrzeniać. Każdy cykl napromieniowania lub chemioterapii zmienia stosunek ilościowy między komórkami na korzyść komórek fermentujących; w końcu pozostają tylko one. Ma to fatalne konsekwencje: teraz mamy do czynienia z nowotworem złośliwym, który jest chroniony zarówno przed atakami układu immunologicznego, jak i przed dostępnymi metodami leczenia. Należy przy tym pamiętać, że agresywne komórki rakowe mogą przeżyć tylko wtedy, kiedy mają wystarczająco dużo glukozy na potrzeby fermentacji. Jeśli więc stosowane obecnie terapie połączy się z odpowiednią zmianą sposobu odżywiania się, tak aby znacznie zmniejszyć podaż glukozy, rak może się nie tylko znowu uwrażliwić na leczenie, ale nawet „umrzeć z głodu”.  Jeśli zahamuje się proces fermentacji, komórki rakowe muszą przestawić się na spalanie i na nowo uaktywnić mitichondria, a takie komórki są wrażliwe na dostępne dziś terapie przeciwnowotworowe (chemioterapia, napromieniowanie). W wyniku konsekwentnego braku glukozy, komórka rakowa umiera.

W wielu skutecznych dietach przeciw-rakowych, zakazuje się spożywania jakiegokolwiek cukru prostego, zarówno w  postaci czystego cukru, jak i słodzonych nim potraw, np słodyczy, lodów. Mimo to w dietach tych  dostarczane są duże dawki glukozy i fruktozy, np. w diecie dr Budwig chory może słodzić herbaty miodem, a w diecie dr Gersona wypija więcej niż dziesięć szklanek soków dziennie. Czy to nie dziwne?   Kluczowe są dwie kwestie:

  • pierwszy to fakt, że naukowcy z Darmstadt zaobserwowali obecność enzymu odpowiedzialnego za fermentację (TKTL1, ang. transketolase-like-1), jednak nie odnieśli się do tego, co spowodowało zablokowanie enzymu przeprowadzającego utlenianie; dieta dr Budwig odblokowuje aktywność właśnie tego drugiego („żółty enzym Warburga”), zatem po uruchomieniu utleniania, glukoza nie jest już szkodliwa, jest przecież podstawową substancją służącą do „wymiany energetycznej” w przyrodzie :)
  • drugi fakt to taki, że ta sama substancja wyekstrahowana z czegoś, a substancja występująca w tym czymś naturalnie (a zatem wraz z jej naturalnymi „towarzyszami” m.in. enzymami, witaminami, minerałami)  to dwa zupełnie inne składniki pokarmowe – inaczej metabolizowane, np. biały, oczyszczony ryż może powodować chorobę beri-beri, a nieoczyszczony – leczy z niej.

Znane są również przypadki uzdrowień z raka na skutek drastycznych głodówek np. ok 10-14 dni, poprzedzających dietę.

Rak (nowotwór) a insulina

Kiedy jemy cukier i białą mąkę, poziom glukozy we krwi gwałtownie się podnosi. Wtedy organizm uwalnia insulinę, pozwalającą wniknąć glukozie do komórek. Wydzielaniu insuliny towarzyszy uwalnianie związku o nazwie IGF (insulinopodobny czynnik wzrostu), który odpowiada za rozwój komórek. Oznacza to, że cukier odżywia tkanki i pobudza komórki do wzrostu. Można by się z tego cieszyć. Niestety, połączenie insuliny i IGF podsyca proces zapalny, który sprzyja rozwojowi raka. Na podstawie badań naukowych wiemy też, że nagłe skoki wydzielania tej pary może sprzyjać nie tylko rozwojowi komórek rakowych, ale także umożliwia im przenikanie do sąsiednich tkanek.

Cukier a nerwica, depresja, schizofrenia i inne choroby psychiczne

Pionierzy psychiatrii ortomolekularnej, tacy jak dr Abram Hoffer, dr Allan Cott, dr A. Cherkin, a także dr Linus Pauling, twierdzą, że choroby psychiczne są mitem i że zaburzenia emocjonalne mogą być pierwszym symptomem oczywistej niezdolności organizmu danego człowieka do zwalczenia stresu uzależnienia od cukru.

Badania kliniczne prowadzone z dziećmi nadaktywnymi lub psychotycznymi, a także dziećmi z uszkodzeniami mózgu lub zaburzeniami w uczeniu się wykazały: „nienormalnie wysoką historię rodzinną cukrzycy, to znaczy rodziców i dziadków, których organizm nie mógł kontrolować przyswajania cukru; nienormalnie wysoką ilość przypadków niskiego poziomu glukozy w krwi lub funkcjonalną hipoglikemię u badanych dzieci, co wskazuje, że ich system nie może dać sobie rady z cukrem; uzależnienie od wysokiego poziomu cukru w diecie wielu dzieci, których organizm nie daje sobie rady z jego przyswajaniem. Wywiad dotyczący historii diet pacjentów diagnozowanych jako schizofreników ujawnia, że wybierana przez nich dieta jest bogata w słodycze, cukierki, ciastka, kawę, napoje z kofeiną i żywność przygotowaną z użyciem cukru. Żywność, która stymuluje nadnercza, powinna być eliminowana lub ściśle ograniczona”.

W latach 1940-tych dr John Tintera odkrył ponownie doniosłą wagę systemu endokrynologicznego, szczególnie gruczołów nadnerczy, w „patologicznym działaniu mózgu,, lub „leniwym mózgu”. Analizując 200 przypadków leczenia z hipoadrenokortyzmu (brak odpowiedniej produkcji hormonu kory nadnerczy lub brak równowagi między tymi hormonami) odkrył, że główne skargi jego pacjentów były często podobne do tych, jakie stwierdzał u osób, których organizm nie mógł dać sobie rady z cukrem: zmęczenie, nerwowość, depresja, obawy, łaknienie słodyczy, niezdolność metabolizowania alkoholu, alergie, niskie ciśnienie krwi. Sugar blues! Dr Tintera zaczął nalegać, aby wszyscy jego pacjenci poddali się czterogodzinnemu testowi tolerancji glukozy (Glucose Tolerance Test; w skrócie GTT) w celu stwierdzenia, czy ich organizm może metabolizować cukier. Wyniki były tak zaskakujące, że laboratoria dwukrotnie sprawdziły swoje techniki, a następnie przeprosiły za coś, co uznały za nieprawidłowe odczyty. To, co ich zadziwiło, to niskie, mocno spłaszczone krzywe uzyskane u niezrównoważonych emocjonalnie młodocianych. Ta procedura laboratoryjna była wcześniej stosowana tylko u pacjentów z objawami fizycznymi nasuwającymi podejrzenie cukrzycy.

W definicji schizofrenii Dorianda (dementia praecox Bleulera) znajdujemy zdanie: „często rozpoznawana podczas lub krótko po dojrzewaniu” – a w odniesieniu do hebefrenii i katatonii: „występuje wkrótce po osiągnięciu dojrzałości”. Wydawać się może, że warunki te powstają lub zaostrzają się w czasie dojrzewania, ale sięgając do przeszłości pacjentów często odkrywa się wskazania, które były obecne podczas urodzin, w pierwszym roku życia, a także w latach przedszkolnych oraz szkoły podstawowej. Każdy z tych okresów posiada swój własny charakterystyczny obraz kliniczny. Obraz ten staje się bardziej znaczący w momencie osiągnięcia dojrzałości i często powoduje, że pracownicy szkolni skarżą się na młodzieńcze wykroczenia lub niedostateczne osiągnięcia. Przeprowadzony w każdym z tych okresów test tolerancji glukozy (test obciążenia glukozą) powinien zaalarmować rodziców i lekarzy. Może on zaoszczędzić im niezliczonych godzin czasu i małych fortun traconych na poszukiwanie w psychice dziecka i środowisku domowym wątpliwych przyczyn jego niedopasowania. Negatywizm, nadaktywność i uparta niechęć do dyscypliny są dostatecznymi wskazaniami do przeprowadzenia przynajmniej minimum testów laboratoryjnych: badania moczu i morfologii, określenia poziomu jodu związanego z białkiem (PBI) i pięciogodzinnego testu tolerancji glukozy. Test tolerancji glukozy powinien być wykonany u małego dziecka mikrometodą, która zaoszczędzi mu urazu. W rzeczywistości nalegam, aby te 4 testy obowiązywały rutynowo wszystkich pacjentów, nawet zanim zostanie przeprowadzony wywiad i badanie fizyczne.

W prawie wszystkich dyskusjach dotyczących uzależnienia od leków, alkoholizmu i schizofrenii stwierdza się, że nie ma definitywnego typu konstytucyjnego, który byłby podatny na te przypadłości. Prawie zawsze stwierdza się, że wszystkie te osoby są emocjonalnie niedojrzałe. Od dawna staramy się przekonać lekarzy, bez względu na to, czy zajmują się oni psychiatrią, genetyką, czy fizjologią, do uznania, że jeden typ indywidualności endokrynologicznej przeważa w większości tych przypadków: hipoadrenokortyczny. Tintera opublikował kilka epokowych artykułów medycznych. Wielokrotnie podkreślał, że poprawa, złagodzenie, uśmierzenie lub leczenie „zależy od odtworzenia normalnych funkcji całego organizmu”. Pierwszym, co zapisywał, była odpowiednia dieta. Wielokrotnie mówił, że „nie da się przecenić doniosłości diety”. Wprowadzał daleko idące trwałe zakazy używania cukru w jakiejkolwiek postaci i pod jakimkolwiek pretekstem.

Podczas gdy Egas Moniz z Portugalii odbierał nagrodę Nobla za wynalezienie lobotomii w celu leczenia schizofrenii, nagrodą Tintery było nękanie i napastowanie przez mędrców zorganizowanej medycyny. Chociaż daleko idące implikacje dotyczące cukru jako przyczyny tego, co się nazywa „schizofrenią”, mogły być publikowane w czasopismach medycznych, pozostawał osamotniony i ignorowany. Był tolerowany, dopóki ograniczał się do „swojego terytorium” – endokrynologii. Nawet kiedy sugerował, że alkoholizm jest związany z uszkodzeniem nadnerczy wskutek nadużycia cukru, nikt go nie słuchał, albowiem medycy zdecydowali, że w alkoholizmie nie ma dla nich nic do roboty, i scedowali ten temat na stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików. Przypuszczalnie przedwczesna śmierć Tintery w roku 1969 w wieku 57 lat ułatwiła profesji medycznej zaakceptowanie odkryć, które wydawały się jej przedtem tak samo odległe, jak proste zasady medycyny orientalnej dotyczące genetyki i diety, yin i yang. Dziś lekarze na całym świecie powtarzają to, co Tintera głosił wiele lat temu: nikt pod żadnym pozorem nie powinien zaczynać tego, co nazywa się „leczeniem psychiatrycznym”, bez wcześniejszego przeprowadzenia testu tolerancji glukozy w celu ustalenia, czy organizm danej osoby jest zdolny do przyswajania cukru. Tak zwana medycyna prewencyjna idzie dalej i sugeruje, że jeśli myślimy, że nasz organizm może przyswajać cukier, ponieważ początkowo mieliśmy sprawne nadnercza, lepiej nie czekajmy na sygnały ich uszkodzenia. Zdejmijmy z nich ciężar już teraz usuwając cukier we wszystkich formach, zaczynając od tej szklanki gazowanego napoju, którą trzymamy w ręku.

Cukier a układ hormonalny, tarczyca, nadnercza, alergie i choroby autoimmunologiczne?

Gdy jednak Tintera ośmielił się zasugerować w powszechnie dostępnym magazynie, że „mówienie o alergiach jest śmieszne, w sytuacji gdy jest ich tylko jeden rodzaj, który jest przejawem uszkodzenia gruczołów nadnerczy… przez cukier„, wzięto go na celownik. Same alergie powodują wielki rozgłos. Alergicy zabawiali się nawzajem przez lata skargami na egzotyczne alergie – od sierści konia po ogon homara. I tu pojawia się ktoś, kto mówi, że to wszystko jest bez znaczenia, że wystarczy przestać jeść cukier i trzymać się z dala od niego. Podwyższony cukier we krwi lub jego wahania to dosć szybki sposób na rozregulowanie pracy nadnerczy. Rafnowane cukry kradną również witaminy i minerały kluczowe w leczeniu alergii głównie wapń (wapno). Natomiast alergie pokarmowe i alergia na grzyby to główne nieszczelne jelita.

Spożycie cukru i skrobi, sprzyja rozwojowi grzybic i drożdżycy, szczególnie Candida lubi cukier i przetwarza go w procesie fermentacji na toksyczne alkohole, które docierają do całego organizmu. Grzyby dodatkowo uszkadzają błonę śluzową jelit, w taki sposób że wywołują zapalenie, co z kolei w znacznym stopniu obciąża układ immunologiczny. Nieszczelne jelita powodują reakcję ze strony układu immunologicznego i stąd już krótka droga do chorób autoimmunologicznych jak Hashimoto, atopowe zapalenie skóry, stwardnienie rozsiane .Dodatkowo pomniejszenie liczby dobrych bakterii jelitowych i rozrost grzybów prowadzą do zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej (pH); powstający w procesach przemiany materii amoniak, nie może być już usuwany przez jelita w postaci niegroźnego jonu amonowego, lecz musi być eliminowany przez nerki. Ta trucizna komórkowa hamuje ponadto mitochondrialną produkcję energii i sprzyja w ten sposób transformacji komórek w komórki rakowe. Jednocześnie amoniak działa prozapalnie. Zmniejszając ilość cukrów w pożywieniu, nie tylko wystąpimy przeciwko komórkom rakowym, lecz też wzmocnimy florę jelitową i unikniemy inwazji grzybów oraz szkodliwego działania amoniaku.

Cukier wywołuje stres, uszkadza nadnercza i zaburza pracę tarczycy

Objawy niedoczynności tarczycy mogą być wywołane rożnymi czynnikami niezwiązanymi z samą pracą tarczycy. Najbardziej powszechne to nieuregulowany poziom cukru, problemy jelitowe i stres. Pierwsze dwa oczywiście skutkują i objawiają się jako trzeci. Prawidłowa praca tarczycy zależy od prawidłowej pracy nadnerczy. Istnieje wiele stresorów – od emocjonalnych po takie jak infekcje, ćwiczenia, dieta, toksyny, nietolerancje pokarmowe itd. Ale to też nie do końca precyzyjne określenie czym jest stres.  Steres to nie jest to co nas spotyka, stres to sposób w jaki nasze ciało reaguje na te wydarzenia.
  
A gdy nasz system nerwowy zostaje przeładowany na skutek chronicznego stresu zaczynają się problemy z ogólnym zdrowiem i dotyczą całego organizmu. Czujemy się po prostu nie jak my i często objawy są tak niespecyficzne, że nie jesteśmy w stanie sami rozpoznać, że coś jest nie tak. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż konwencjonalna medycyna nie uznaje przeciążenia nadnerczy jako jednostki chorobowej, aż do momentu gdy nadnercza skapitulują i w ogóle przestaną produkować kortyzol.
Nadnercza wpływają na pracę tarczycy na różne sposoby
W kontekście chorób wywołanych niedoczynnością tarczycy nadnercza mają istotne znaczenie, ponieważ hormony przez nie wytwarzane (glukokortykoidy, m.in. kortyzol, adrenalina, noradrenalina, aldosteron, DHEA ) oddziaływują na tarczycę.

Słabe nadnercza mogą wywołać efekt na pracy tarczycy, która wcześniej funkcjonowała bez zarzutu i jednocześnie nie spowodują problemu w samym organie. Np. poprzez wpływ kortyzolu na poziom cukru mogą w pośredni sposób wpłynąć na pracę tarczycy. Gdy glukoza we krwi spada poniżej normy, to m.in. nadnercza są odpowiedzialne za podniesienie tego poziomu przez produkcję kortyzolu. A takie właśnie niestabilne wahania poziomu cukru daje spożywanie cukrów prostych i węglowodanów rafinowanych – cukry proste początkowo powoduja duży wzrost cukru w organizmie a następnie szybkie jego obniżenie. Gdy poziom cukru spada kortyzol sygnalizuje wątrobie konieczność produkcji większej ilości glukozy. A wiadomo, że kortyzol jest hormonem systemu współczulnego i odpowiada za takie nagłe stresowe reakcje jak: przyspieszone bicie serca, akcje płuc, zwiększony przepływ krwi do mięśni czyli to wszystko co ma sprawić, że zachowamy czujność i będziemy gotowi do walki. Gdy taka sytuacja powtarza się w kółko i kortyzol jest nieustannie na wysokim poziomie w konsekwencji praca przysadki mózgowej zostaje wstrzymywana, a bez niej tarczyca również nie funkcjonuje poprawnie gdyż osłabieniu może ulec wydzielanie TSH – hormonu przysadki mózgowej stymulującego tarczycę. Może wtedy powstać nadczynność nadnerczy (zespół Cushinga).

Zarówno bardzo wysoki poziom kortyzolu lub też jego brak zaburza pracę tarczycy. Życie w ciagłym stresie może doprowadzić do osłabienia nadnerczy. U osób chorych na cisawicę ( choroba Addisona ) nadnercza nie pracują wydajnie (niedoczynność nadnerczy) co owocuje niską ilością glikokortykoidów (najczęściej kortyzolu) – to z kolei powoduje niedoczynność tarczycy. Niewystarczające działanie nadnerczy powoduje kłopoty z tarczycą ponieważ do prawidłowej konwersji hormonu T4 do T3 prawidłowy poziom kortyzolu jest niezbędny. Za mała ilość będzie nie wystarczająca, aby hormony tarczycy mogły działać prawidłowo, zbyt duża również.
Hormony nadnerczy wpływają na wiele funkcji w naszym ciele – pośrednio i bezpośrednio. Najważniejsze to:

  • utrzymanie ciśnienia krwi
  • nadzorowanie tempa reakcji systemu odpornościowego
  • reagulowanie metabolizmu białek, tłuszczy i węglowodanów
  • współudział w kontroli metabolizmu cukru (z insuliną; wysoki lub niski poziom kortyzolu może powodować hipo- lub hiperglikemię)

Ten ostatni czynnik ma o tyle istotne znaczenie z punktu widzenia tarczycy, że wysoki poziom cukru we krwi (hiperglikemia) wywołuje kolejne kłopoty łatwe do obserowania u osób z niedoczynnością tarczycy np.:

  • otyłość
  • wysokie ciśnienie krwi
  • wysoki poziom cholesterolu i trójglicerydów
  • insulinooporność
  • stany zapalne
  • tendencję do tworzenia zakrzepów

Niski poziom cukru oddziaływuje na tarczycę w ten sposób, że gdy spada poziom cukru to nasze ciało zaprogramowane jest tak, aby zmobilizować zasoby glukozy (z glikogenu w mięśniach i wątrobie albo z glicerolu zawartego w trójglicerydach z naszych komórek tłuszczowych) i ów cukier podnieść. Ale żeby do tego doszło, nasza wątroba (i inne miejsca, skąd można pobrać glukozę) muszą dostać „wiadomość” że cukier jest niski. I tym „emailem” jest właśnie kortyzol (z adrenaliną) produkowany w nadnerczach. Na domiar złego, niski poziom hormonów tarczycy oddziaływuje na poziom cukru we krwi w taki sposób, że może spowodować:

  • obniżenie wchłaniania glukozy z krwi przez komórki
  • zmniejszenie wchłaniania glukozy w przewodzie pokarmowym
  • obniżenie odpowiedzi insulinowej na podniesiony cukier
  • obniżenie możliwości usuwania insuliny z krwi

co łącznie prowadzi do hipoglikemii (obniżony poziom cukru) – stąd też osoby, które mają prawidłowy lub niski poziom glukozy mogą czuć się źle (objawy niedoczynności tzn. zmęczenie, bóle głowy, głód, zmęczenie). To dlatego, że ich komórki nie otrzymują tyle glukozy ile im potrzeba, a nie ma na tyle kortyzolu we krwi (bo nadnercza są w niedoczynności) aby poinformować wątrobę o mobilizacji zapasów glukozy. Kiedy osoba doświadcza długotrwałego stresu (np. podczas procesu rozwodowego, utraty i poszukiwania pracy), jej nadnercza produkują dużą ilość kortyzolu. Kortyzol ten hamuje konwersję (przemianę) hormonu T4 do T3 na rzecz konwersji T3 do rT3 (nieaktywnego hormonu T3). Tym sposobem, jeśli stres trwa nadal, stężenie nieaktywnego hormonu rT3 rośnie i pozostaje na istotnym poziomie długo po tym, kiedy stres ustępuje i poziom kortyzolu spada. Co równie ważne, nieaktywny hormon rT3 „blokuje” receptor komórki do którego normalnie powinien przyłączyć się aktywny hormon T3. Tak więc nawet kiedy stres ustępuje i kortyzol maleje – to nadal pozostaje sporo hormonu nieaktywnego rT3, który może blokować dostęp do komórek aktywnej postaci T3. I mamy objawy niedoczynności tarczycy, mimo, że wszystko wydaje się być OK. Kortyzol i adrenalina – hormony wydzielane w stresie działają dwojako: po pierwsze, sprzyjają gromadzeniu zapasów energii w postaci tłuszczu; po drugie, blokują działanie insuliny.

Chroniczne wysoki poziom kortyzolu na skutek stresu powoduje szereg konsekwencji dla zdrowia. Jedną z nich jest zmniejszenie zdolności wątroby do usuwania nadmiaru estrogenów z krwiobiegu. A nadmiar estrogenów podwyższa poziom globuliny wiążącej tyroksynę, która jest odpowiedzialna za transport hormonów tarczycy do tkanek. Im więcej globuliny tym więcej ‚związanych’ hormonów tarczycy, które nie mogą być aktywowane przez receptory komórki. Co daje spadek w ilości wolnych hormonów.

Cukier, nadczynność tarczycy i jeszcze raz o chorobach psychicznych

Nadnercza to nie tylko kortyzol ale też inne hormony i mają one również wpływ na pracę tarczycy. Dlatego stres również ten wywołany nadużywaniem cukrów może spowodować nadczynność tarczycy. Często bywa, że taka początkowa nadczynność przechodzi w niedoczynność tarczycy. Temat ten postaram się przybliżyć państwu dokładniej w późniejszym terminie. W nadczynności tarczycy dochodzi do zwiększenia wydzielania neuroprzekaźnika dopaminy odpowiedzialnego za nasilenie objawów manii w chorobie maniakalno-depresyjnej (tzw. choroba afektywna dwubiegunowa w skrócie chad ). Równiż w początkowym okresie odstawienia cukru może dojść do zwiększenia poziomu tego zwiazku i chwilowego nasilenia objawów schizofrenii oraz manii. Dlatego w początkowym okresie odstawieniu cukrów prostych u tych osób powinno towarzyszyć zwiększenie działań podwyższających poziom serotoniny. Jednak podwyższenie serotoniny bez obniżenia zbyt wysokiego poziomu dopaminy może doprowadzić do trudnej do opanowania „zbytniej szczęśliwości” osoby chorej psychicznie ale tylko w początkowym okresie. Ogromne znaczenie może mieć tutaj również inny neuroprzekaźnik – noradrenalina. Dlatego terapia pacjenta z zaburzeniami psychicznymi często wymaga indywidualnego przyjrzenia się, w którą stronę „poszedł” u niego układ hormonalny przynajmniej na początku terapii. Z czasem odstawienie stresorów z ewentualną suplementacją związków regenerujących komórki nerwowe (neurony) może doprowadzić do regulacji nastroju, emocji, złagodzenia agresji lub stanu wycofania i cofnąć powoli zmiany otępieńcze.  Najtrudniej jest jednak poradzić sobie z zaburzeniami współodczuwania charakterystycznymi dla różnych szczebli rozwoju psychopatii – jednak i tu nauka oprócz zaburzeń w aktywności poszczególnych obszarów zauważa zaburzenia w układzie hormonalnym i poziomie neuroprzekaźników.

Jak ograniczyć stres?

  • ustabilizowanie poziomu glukozy we krwi
  • unikanie estrogenów środowiskowych i innych dystrybutorów hormonów
  • zwrócenie uwagi na stresory dietetyczne ( cukier, przetworzone produkty, chemia, przemysłowe oleje roślinne, alergeny)
  • zadbanie o wartościową dietę pełną substancji odżywczych
  • unikanie stymulantów (alkohol, kawa, napoje energetyczne)
  • zadbanie o zdrowe jelita
  • relaks, zabawa, śmiech, sen
  • unikanie przetrenowania i przeciążenia psychicznego
  • regularne ćwiczenia i ruch na świeżym powietrzu, kontakt z przyrodą, pływanie, masaż
  • unikanie psychopatów i osób toksycznych

W jaki sposób sprawdzić, czy nadnercza działają dobrze?

Odpowiedź będzie trywialna: najlepiej zwrócić się do lekarza pierwszego kontaktu i dalej endokrynologa, którzy zlecą właściwe badania hormonów nadnerczy. Ale jest sposób, który stosują lekarze zanim zalecą badania i można wykonać go samodzielnie, bez specjalistycznej wiedzy. Jest to test reakcji źrenicy na światło (inaczej test odruchu źrenicznego). Aby przeprowadzić ten test w domowych warunkach potrzebujesz:

  • ciemny pokój
  • lustro
  • latarkę

Wykonanie testu:

  1. Stajesz w ciemnym pokoju naprzeciw lustra.
  2. Po około 2-3 minutach, kiedy już Twój wzrok przyzwyczai się do ciemności świecisz latarką w jedno z oczu (najlepiej od spodu) przez około 1 minutę.
  3. Obserwujesz w lustrze oświetloną źrenicę.

Jeśli wszystko jest w porządku, źrenica zawęzi się i taka pozostanie przez cały czas eksperymentu. Jeśli jednak po około 30 sekundach zacznie „nerwowo” kurczyć się i rozkurczać to może być (ale nie musi) oznaka niedoczynności nadnerczy lub niskiego poziomu innego hormonu produkowanego przez nadnercza – aldosteronu. Niski poziom aldosteronu powoduje brak właściwej ilości sodu oraz nadmiar potasu w mięśniach zwierających źrenicę przez co nie potrafią skutecznie i trwale utrzymać zacisku źrenicy (a źrenica uwidacznia najmniejsze obserwowalne gołym okiem zwieracze w ludzkim ciele). Tak jak wspomniałem, taki objaw może oznaczać niski poziom aldosteronu i jeśli zaobserwujesz go u siebie, udaj się do lekarza aby dokładniej zdiagnozować stan zdrowia. Może tu występować również zbyt niskie ciśnienie krwi. Jednak prawidłowy obraz poziomu hormonów nadnerczy możliwy jest do uzyskania tylko w wyniku badań labolatoryjnych.

Cukier a nieszczelne jelita!

Candida albicans jest niepozornym organizmem bakteryjno-drożdżowym zamieszkującym dolaną cześć przewodu pokarmowego od momentu naszego przyjścia na ten świat. Spełnia ona ważną role trawienną pomagając w procesie rozkładu cukru przez organizm jednak tylko do czasu, gdy nie spowodujemy jego przerostu. Grzyb rośnie i ofiaruje nam alkohol, gazy i wydęcie brzucha. W jelitach może przetwarzać cukier w szkodliwy a nawet trujący alkohol. Może doprowadzić do perforacji jelita a niestrawione części pokarmowe dostają się do krwioobiegu powodując bezpośrednie lub opóźnione alergie pokarmowe przejawiające się plamkami na ciele szybkim biciem serca po posiłku lub bólami głowy. Oprócz zasilania candidy, cukier żywi rożnego rodzaju patologiczne bakterie. Cukier jako produkt niepełnowartościowy i szkodliwy dla zdrowia (porywa z ustroju witaminę B) powinien mieć jedynie zastosowanie w kuchni jak “przyprawa” kuchenna i być użyta w celu uzyskania smaku.

Spożycie cukru a uroda – trądzik, cellulit, sucha skóra, tłusta skóra, otyłość.

Związek między poziomem cukru we krwi i stanami zapalnymi może się wydawać naciągany. Jak bowiem cukierek, kostka cukru w filiżance kawy lub kromka białego chleba z dżemem miałaby wpływać na fizjologię ludzkiego organizmu? Tymczasem, gdy przeprowadzimy analizę wyprys­ków na skórze, stwierdzimy, że związek ten jest oczywisty.

Doktor Loren Cordain zajmuje się badaniami nad odżywianiem na Uniwersytecie Kolorado. Usłyszawszy, że pewne społeczności, których styl życia bardzo różni się od naszego, nie cierpią na trądzik (trądzik jest między innymi efektem zapalenia naskórka), postanowiła zbadać to zagadnienie, gdyż to twierdzenie wydało jej się niedorzeczne. Trądzik jest czymś w rodzaju rytuału przejścia w dorosłość, dotykającego od 80 do 95% nastolatków w krajach zachodnich. Doktor Cordain zgromadziła zespół dermatologów, którzy mieli zbadać skórę tysiąca dwustu nastolatków żyjących na odciętych od świata wyspach Kitavan w Nowej Gwinei oraz stu trzydziestu Indian z plemienia Ache w Paragwaju. Badacze nie wykryli w tych grupach ani śladu trądziku. W artykule zamieszczonym w czasopiśmie „Archives of Dermatolo-gy” przypisują to sposobowi odżywiania przebadanych nastolatków. Diety tych współczesnych odosobnionych populacji ludzkich przypominają diety naszych dalekich przodków, nie zawierają bowiem cukru i białej mąki, a – co za tym idzie – w ich krwi nie dochodzi do nagłych skoków poziomu insuliny i IGF.

Jednak odstawienie cukrów i białej mąki początkowo może nasilić objawy trądziku a do jego ustabilizowania dojdzie w czasie późniejszym, gdy poprawi się wchłanianie wapnia, cynku i krzemu. Można ten proces przyśpieszyć pijąc jedną filiżankę mięty lub cherbaty roiboos bogatych w cynk i jedną filiżankę skrzypu bogatego w krzemionkę.

Dieta bogata w cukry proste, w tym glukozę oraz fruktozę może prowadzić do wyłączenia genu, który reguluje poziom aktywnych hormonów płciowych w organizmie – zaobserwowali naukowcy kanadyjscy. Rezultatem tego może być na przykład trądzik, cellulit, nadmierne owłosienie u kobiet, a nawet zaburzenia płodności, wynika z pracy zamieszczonej w piśmie „Journal of Clinical Investigation”.  Okazało się, że spowodowany nadmiarem cukrów – wzrost produkcji tłuszczu w wątrobie prowadzi do wyłączenia genu kodującego białko SHBG. Jest to globulina wiążąca hormony płciowe, która kontroluje poziom aktywnego testosteronu i estrogenu we krwi. Wyłączenie genu obniża poziom białka SHBG i prowadzi do wzrostu stężenia testosteronu. Rozchwianie delikatnej równowagi hormonalnej w organizmie może się objawiać zmianami trądzikowymi, zaburzeniami płodności i cyklu miesięcznego oraz pojawieniem się cech męskich u kobiet (np. nadmiernego owłosienia), zespołu policystycznych jajników czy raka jajników.

Cukier podnosi poziom insuliny, hamując uwalnianie hormonu wzrostu. Hormon wzrostu uwalniany jest przez przysadkę. Jego najważniejszym działaniem jest stymulacja wzrastania, jednakże podwyższa on również stężenie glukozy we krwi poprzez przeciwdziałanie insulinie na powierzchni komórki – zmniejsza zdolność wnikania glukozy do komórki. Hormon ten powoduje również wzrost tkanki mięśniowej i pobudza przemianę tłuszczów w organizmie a także odpowiada za młody wygląd, regenerację organów i szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Hormon wzrostu obniża też zbyt wysoki poziom kortyzolu.

W układzie hormonalnym nie jest dobry ani nadmiar ani niedobór hormonów. Najważniejsza jest równowaga i do takiej harmonii stopniowo powraca organizm po odstawieniu cukru co wyraźnie widać w wyglądzie. Skóra zaczyna powracać do własciwej kondycji, zmniejsza się wyraźnie cellulitis a zwitczała skóra nabiera jędrności, następuje szybsze spalanie tłuszczu, nawet zmarszczki potrafią zanikać. 

Skutki uboczne nadużywania cukru!

Rafinowane cukry błyskawicznie po spożyciu dostają się do krwiobiegu powodując ogromne obciążenie trzustki. Spożycie ich doprowadza też do nadmiernego zakwaszenia tkanek i zaburza równowagę kwasowo-zasadową ustroju. By ją przywrócić nasz mądry organizm pobiera minerały pochodzące z innych pokarmów, a gdy to nie wystarcza, pobiera je z naszych tkanek, a przede wszystkim z kości.

Cukry oczyszczone dostarczają mnóstwo pustej energii. Uznawane są za najpowszechniej stosowaną na świecie substancję o działaniu uzależniającym. Przyczyniają się do rozwoju wielu ciężkich schorzeń: otyłości, hypoglikemii, cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, zaburzeń odporności, próchnicy i osteoporozy, chorób wirusowych, grzybicy, nowotworów i impotencji. Osłabiają pamięć i zdolność koncentracji, pogłębiając wiele problemów emocjonalnych i mentalnych. Prowadzą też do zniekształcenia układu kostnego, w tym miednicy i łuków zębowych u dzieci rodziców spożywających rafinowaną żywność.

Największym problemem jest szybka absorpcja. Cukier przechodzi przez ścianki przewodu pokarmowego bez trawienia, pobudza nadmierną produkcję insuliny w trzustce i powoduje brak równowagi metabolicznej. Trzustka większości osób jest powiększona z powodu nadmiernego przeciążenia.

Insulina, produkowana by poradzić sobie z dużą ilością spożywanego cukru rafinowanego, powoduje, że poziom glukozy we krwi spada. Ma to niezwykle negatywny wpływ na tkankę mózgową. Bardzo delikatna równowaga biochemiczna tego organu, gdzie zachodzi 25 % aktywności metabolicznej zostaje zachwiana. Znerwicowane i rozgrymaszone dzieci i nastolatki nie kontrolują swoich emocji, to najczęściej skutek nadmiernego spożywania cukru w różnej formie.

Agresja młodocianych wyraźnie maleje, gdy ograniczy się cukier, a zwiększy spożycie warzyw i owoców.

Obniżenie stężenia glukozy we krwi, spowodowane zwiększoną podażą cukru, powoduje depresję, irytację, niepokój i uczucie zmęczenia. Zjedzenie cukru powoduje podwyższenie poziomu serotoniny w mózgu, to z kolei powoduje senność. Dlatego wiele osób reaguje na stresy zwiększonym apetytem na słodycze, których działanie przypomina działanie alkoholu. Cukier powoduje podobne uzależnienie.

Gdy trzustka otrzymuje sygnał o pojawieniu się cukru i zaczyna produkować insulinę zachodzą następujące zjawiska: – insulina przekazuje cukier do komórek, – nie zużyta jako paliwo glukoza zamienia się w glikogen, odkładany w mięśniach i wątrobie, – trzustka zamienia pozostały cukier w trójglicerydy, czyli upraszczając w tłuszcz. Jedzenie cukru – wstrzymuje spalanie tłuszczu!

Cukier jest szybkim źródłem energii i gdy mamy go pod dostatkiem, organizm wykorzystuje go, zamiast naruszać odłożone zapasy tłuszczu. Ale ty nie chcesz spalać cukru, jeśli twoim celem jest spalenie tłuszczu. Jedzenie cukru powoduje też zaparcia. Rafinowany cukier, oczyszczona mąka i inne składniki słodyczy nie zawierają błonnika, koniecznego do sprawnego funkcjonowania jelit.

  • Uszkadza układ odpornościowy.
  • Zaburza równowagę minerałów i witamin w organizmie.
  • Może powodować wzmożoną aktywność, zdenerwowanie, trudność koncentracji, u dzieci rozkapryszenie.
  • Podnosi stężenie trójglicerydów.
  • Obniża reakcję obronną na infekcje bakteryjne.
  • Może spowodować uszkodzenie nerek.
  • Obniża dobry cholesterol HDL, może podwyższać zły cholesterol LDL.
  • Prowadzi do niedoboru chromu.
  • Ułatwia wystąpienie raka piersi, jajników, jelit, prostaty i odbytu.
  • Zwiększa poziom glukozy i insuliny na czczo.
  • Powoduje niedobory miedzi.
  • Zaburza wchłanianie wapnia i magnezu.
  • Osłabia wzrok.
  • Podnosi poziom neurotransmitera – serotoniny.
  • Może powodować hipoglikemię – obniżone stężenie cukru we krwi.
  • Może powodować nadkwasotę.
  • Podnosi poziom adrenaliny u dzieci.
  • Pogłębia zaburzenia wchłaniania u osób z problemami jelitowymi.
  • Przyspiesza starzenie się organizmu.
  • Ułatwia wpadnięcie w alkoholizm.
  • Powoduje psucie się zębów.
  • Przyczynia się do otyłości.
  • Zwiększa ryzyko choroby Crohna – zapalenia jelit i owrzodzenia jelita grubego.
  • Pogłębia chorobę wrzodową.
  • Zaostrza objawy artretyzmu.
  • Zaostrza objawy astmy.
  • Może spowodować infekcję Candida albicans (drożdżyca, kandydoza, grzybica układu pokarmowego – grzybica jelit).
  • Może wywołać grzybicę różnych narządów (w tym grzybica pochwy ).
  • Może spowodować powstanie kamieni żółciowych.
  • Może wywołać choroby serca.
  • Może wywołać zapalenie wyrostka robaczkowego.
  • Może zaostrzyć objawy SM – stwardnienia rozsianego.
  • Może spowodować hemoroidy.
  • Może spowodować pojawienie się żylaków.
  • Zwiększa odpowiedź na glukozę i insulinę u kobiet stosujących pigułki antykoncepcyjne.
  • Prowadzi do paradontozy.
  • Przyczynia się do osteoporozy.
  • Powoduje zakwaszenie śliny.
  • Zmniejsza wrażliwość insulinową.
  • Prowadzi do zmniejszenia tolerancji glukozy.
  • Może zmniejszyć poziom hormonu wzrostu.
  • Może podwyższyć cholesterol.
  • Może zwiększyć ciśnienie krwi.
  • Powoduje senność i zmniejszoną aktywność u dzieci.
  • Może wywoływać migreny.
  • Zaburza absorpcję białka.
  • Powoduje alergie pokarmowe.
  • Wywołuje cukrzycę.
  • Może spowodować zatrucie ciążowe.
  • Może wywołać egzemę u dzieci.
  • Może spowodować chorobę wieńcową.
  • Może uszkodzić strukturę DNA.
  • Może zmienić strukturę białka.
  • Może przyspieszyć starzenie się skóry zmieniając strukturę kolagenu.
  • Może spowodować zaćmę.
  • Może spowodować rozedmę płuc.
  • Może spowodować arteriosklerozę.
  • Może zwiększyć ilość wolnych rodników we krwi.
  • Obniża zdolność funkcjonowania enzymów.
  • Nasila aromatazę, obniża testosteron, zwiększa poziom złych estrogenów, obniża dobrych
  • Powoduje cuchnące stolce, luźne stolce, zaparte stolce,kamykowate stolce, cuchnące gazy, zapalenie okrężnicy, hemoroidy, krwawienie przy oddawaniu stolca, konieczność używania papieru toaletowego
  • Powoduje obniżenie erekcji i libido a także problemy z płodnością.
  • Powoduje krwawienie dziąseł i hemoroidy
  • Wywołuje zakwaszenie organizmu
  • Na skutek długotrwałego spożycia nadmiaru cukrów prostych może rozwinąć się cukrzyca ( cukrzyca typu 2, cukrzyca typu 1, cukrzyca ciążowa ).

W jakich produktach jest ukryty cukier?

Węglowodany są jednym z głównych źródeł energii dla procesów życiowych przebiegających w naszych organizmach. Ich obecność kojarzy się najczęściej ze słodkim smakiem pokarmu. Mają działanie relaksujące, zwiększają też nasze poczucie bezpieczeństwa. Nie stanowią jednorodnej grupy. Można wśród nich wyróżnić m.in. węglowodany proste i złożone. Te ostatnie występują w pełnych zbożach, fasolach, soczewicy i warzywach. Pozostają w harmonii z pozostałymi składnikami produktu, z którego pochodzą, jeśli spożywane są w całości.

Ich przeciwieństwo, czyli cukry proste i węglowodany rafinowane występują najczęściej w produktach spożywczych jako wysoko oczyszczone substancje, pozbawione m.in. witamin z grupy B, wapnia, fosforu, żelaza i błonnika. Zaliczyć do nich możemy: cukier biały, brązowy, trzcinowy, złocisty i inne oraz wszelkie węglowodany oczyszczane przemysłowo, takie jak biała mąka, biały(oczyszczony) ryż, alkohole (z wódką na czele). Znajdziemy je w przekąskach, batonach, słodzonych sokach, sosach i surówkach, cukierkach, ciastkach, napojach energetyzujących, białym i “ciemnym” pieczywie, płatkach śniadaniowych, białym ryżu, złej jakości sosach sojowych oraz w nieomal każdym innym przetworzonym produkcie spożywczym. Dokładnie sprawdzaj każdy przetworzony produkt. Cukier może być ukryty w produktach jako  syrop z agawy, syrop fruktozowy, syrop glukozowy lub syrop glukozowo-fruktozowy, dekstroza, glukoza, laktoza, melasa.. Uważaj na produkty niskotłuszczowe „light” – większość z nch jest dosładzana. Cukier brązowy lub cukier trzcinowy to również szkodliwy cukier być może karmelizowany a jeśli nawet cukier brązowy nie został poddany rafinacji to i tak ilość witamin i minerałów w nim występujących jest niewystarczająca. Można powiedzeć, że cukrynierafinowane i melasa są tzw. mniejszym złem. 

Cukier a wegetarianizm – cukier zwiększa zapotrzebowanie na białko!

Metabolizm węglowodanów reguluje metabolizm białek i odwrotnie. Jeśli spożywamy za dużo słodkich produktów szczególnie pod postacią rafinowanych cukrów to zwiększa się nasze zapotrzebowanie na białko. Im większe więc spożycie skoncentrowanych, rafinowanych węglowodanów, tym silniejsze pragnienie białek.

Inny problem pojawia się, gdy w pokarmie nie ma wystarczającej ilości białek. Dotyczy to szczególnie osób, których głównym źródłem pożywienia są tanie słodzone produkty i napoje, także wegetarian i wegan, spożywających rafinowane produkty wymienione wyżej. Nieobcy jest też jedzącym chaotycznie pełnowartościowe produkty, w abstrakcyjnych proporcjach i bez dostatecznego żucia. Kontrola przemiany cukru ze strony białek jest więc niewystarczająca. Poszukuje się znów (w nadziei na białko) pożywienia, które jest – niestety – rafinowane i niepełnowartościowe i można jeść bez końca bez poczucia satysfakcji.

Zaprzestanie spożywania cukrów i węglowodanów powoduje, że organizm lepiej przyswaja białko nawet z produktów niskobiałkowych.

Jak często możemy sobie pozwolić na słodki deser?

Cukier należy wykluczyć w taki sposób, że przez np. kilka dni nie jemy go w ogóle, pijemy wszystko bez cukru, na gotowych produktach też sprawdzamy czy nie zawierają cukru w tym cukru ukrytego, a np. raz w tygodniu pozwalamy sobie na zjedzenie jednego lub dwóch ciastek albo czekolady z filiżanką niesłodzonej kawą i potem znowu cukier wykluczamy zupełnie na cały tydzień. Może się jednak zdarzyć, że ulubiona czekolada lub ciastko były zbyt słodkie i za mocno nas zemdliły i ochota na słodycze przejdzie nam zupełnie.

Objawy odstawienia cukru

Mdłości, obezwładniający ból głowy, niemożność wykonania jakiegokolwiek ruchu. Noc przespana kamiennym snem. Przebudzenie z uczuciem odnowy. Zmiany następują z dnia na dzień. Odnalezienie smaku w prostych potrawach. Cofanie się dolegliwości. Wraca zdrowie. Bardzo możliwe, że jesli pijesz też dużo kawy to wraz z odstawieniem cukru napotkasz na duże problemy aby odstawić kawę. Rezygnacja z kawy powinna następować powoli. Jeśli sytuacja nie jest dramatyczna to pozostań poczatkowo przy dwóch filiżankach kawy dziennie pitych rano i po południu, po czym w efekcie końcowym pozostań tylko przy kawie popołudniowej a jeśli się uda to wyklucz zupełnie picie kawy z menu. Kategorycznie zaprzestań słodzenia tego napoju.

Poziom cukru we krwi – norma

Normy glukozy we krwi na czczo:

noworodek - 2,8-4,4 mmol/l (50-115 mg/dl)

dziecko - 3,9-5,8 mmol/l (70-105 mg/dl)

dorosły - 3,9-6,9 mmol/l (70-125 mg/dl)

kobieta w ciąży - prawidłowo do 7,8 mmol/l (do 140 mg/dl)

Normy cukru we krwi mogą się nieznacznie różnić w zależności od labolatorium, w którym badano krew i na ogół są one podane tuż obok wyniku.