sezonowa radość

W słoikach radośnie pluskają się małe zielone […]

W słoikach radośnie pluskają się małe zielone krokodyle, na salaterce pysznią się zielone zeppeliny. Sezon ogórkowy w pełni.

GenaMikheew06010_novyi_razmer[1]

Karierę kulinarną zaczęły ponoć już w starożytnej Persji, kilka tysięcy lat temu.  Zachwycali się nimi starożytni Grecy i Rzymianie. Ci ostatni wynaleźli też ogórki konserwowe – w occie.  Pomidory dołączyły dużo, dużo później, przywiezione razem z papryką, ziemniakami i kukurydzą z  nowo odkrytej Ameryki.

Jeśli wierzyć dietetykom (a dlaczego by nie ?) surowe zawierają raczej umiarkowaną ilość witamin a szczególnie brak tam witaminy C. Magiczna przemiana zachodzi podczas procesu kiszenia. Powstaje wyrób zdecydowanie zdrowy i wartościowy.

W Rosji i na Ukrainie kiszą również pomidory. Małosolne  można znaleźć w rosyjskich delikatesach w Warszawie. Zainteresowanym sugeruję pierwszy zakup w małym opakowaniu. Po prostu zanim się człowiek opamięta potrafi spożyć cały słoik. Są pyszne.

Ogórki kiszone i małosolne są cenione w całej  bałtycko-słowiańskiej Europie Wschodniej. W USA widywałem w supermarketach sprzedawane jako „Dill Cucumbers” – przysmak żydowski.

9

Łyżkę soli na litr gorącej wody. Może być czubata. W między czasie upychamy ogórki w słoikach jak na powyższej fotografii. Należy je przedtem umyć letnią wodą a słoiki wyparzyć. Osoloną wodę wlewamy gdy już ostygnie. Ogórki powinny być całkowicie zanurzone.

Pomiędzy nimi upychamy koper. To co widać, to moim zdaniem zdecydowanie za mało. Daję więcej.  Na takie trzy słoiki wychodzi przyzwoita wiązka kopru kupiona na bazarze. Najwartościowsze są baldachy ale łodygi też siekam i wsypuję na dno. Przynajmniej te ich górne, nie wyschnięte partie.

Następnym ważnym składnikiem jest czosnek.  I tu zasadnicza uwaga: używamy polskiego a nie importowanego z Chin !  Polski jest fioletowawy, chiński biały.  Spokojnie dwa (lub i więcej,  jak kto lubi)  spore ząbki na słoik. Do ogórków małosolnych sugeruję posiekać każdy ząbek na 2-4 kawałki. Można i drobniej.

Solankę wlewamy na końcu gdy wszystko jest już poukładane.

Czasem widzimy przycięte końce. Tak się robi by przyśpieszyć fermentację. W środku lata raczej niepotrzebne.

Teraz uzbrajamy się w cierpliwość i czekamy trzy dni.

DCF 1.0

Sól, koper i czosnek to podstawa. Smakosze dodają kawałek chrzanu, liście wiśni a nawet dębu …

Można dodać łyżeczkę gorczycy, jeden lub dwa liście laurowe, parę ziarenek ziela angielskiego. Osobiście chętnie dodaję szczyptę kminku. Kminek może być mielony lub trochę rozbity w moździerzu.  Subtelny smak doda szczypta kolendry. Dla pikanterii dodaję czasem pół lub cały strączek ostrej papryki. Kroję ją podłużnie na pół, pestek nie usuwam.

gandzia-ziele-kolumbia-narkotyk_img_14ce2efc3c827dc5eac311c7a968d242_600_0_0_0_0_0_ffffff_0_5c0c1[1]

Prawie na każdym bazarze znajdziemy szamankę-zielarkę otoczoną dziesiątkami  tajemniczo wyglądających  torebek z aromatyczną  zawartością. Można więc poeksperymentować. Oczywiście bez przesady. Wiele przypraw, szczególnie egzotycznych, do ogórków nie pasuje. Widoczne na obrazku powyżej zioło kolumbijskie raczej nie. Aczkolwiek efekt po spożyciu mógłby być interesujący …

Baby-Patty-Pans[1]

Następnym krokiem może być małosolne UFO.

Patisony wybieramy małe. Można pójść na zakupy ze słoikiem by sprawdzić czy bez trudu przejdą przez otwór. Przygotowujemy jak ogórki. Radzę poczekać na rezultat fermentacji z parę dni dłużej. Można też lekko przyciąć końce.  Najlepiej kiszą się zielone ale i białe też są niezłe. Oczywiście możemy umieścić w słoiku całą paletę barw :)