Poród w XXI wieku to dla wielu kobiet ciągle „rzeźnia”

Poród to dla wielu osób temat tabu. […]

Poród to dla wielu osób temat tabu. Nawet dla tych, które dzieci mają. W wielu dziedzinach życia ludzie starają się o ułatwienia. Jednak w kwestii porodów zrobiono naprawdę niewiele.  Owszem mamy cesarskie cięcie, poród w wannie, poród w domu ale to ciągle są rozwiązania kosztowne i nie dla wszystkich a w przypadku cesarki nawet nie koniecznie dobre?  Przy porodach szpitalnych stosuje się masowo nacięcia pochwy, które nie pozwalają kobietom nawet usiąść po porodzie a czas gojenia stanowczo wydłużają. Oksytocyna podawana jest jako środek przyśpieszający poród również niemal hurtowo. Kobiety najczęściej obawiają się bólu i głównie starają się aby poród był bezbolesny co wiąże się z rozwiązaniami ryzykownymi takimi jak nakłucie lędźwiowe lub podanie tzw. „głupich Jasiów”. Tymczasem jedne kobiety rodzą szybko i łatwo a inne przechodzą przez istną rzeźnię. Czasami zależy to od układu kości miednicy ale nie zawsze. Jedną z najważniejszych rzeczy przy porodzie jest rozciągliwość tkanek. Lekarze dobrze o tym wiedzą. Dobrze też wiedzą o środkach zarówno naturalnych jak i farmakologicznych, które zwiększają rozciągliwość tkanek. Dlaczego zatem się ich nie stosuje? Dlaczego w XXI wieku mamy w tej dziedzinie ciągle średniowiecze? A może tak ma być. Może poród ma być jak najbardziej traumatycznym przeżyciem. Tylko dlaczego?