Inteligencja relacji a mentalność przeciętności

Mentalność przeciętności wszechogarniająca relacje jest nagminnie pojmowaną […]

fot. zbiory własne autorki

Mentalność przeciętności wszechogarniająca relacje jest nagminnie pojmowaną strategią budowania związków. Hybryda Fast foodu w połączeniu ze źle pojmowaną moralnością sprawiła, że tradycyjne zachowania, rytuały dotyczące budowania głębokich więzi zostały zachwiane. Biznes, związki czy nawet zwyczajne spotkania obcych ludzi obrosły w mechanizm nijakości. Przestajemy dbać o kontemplacje piękna w relacji zamieniając je na ” tanio, szybko, zaraz i najlepiej w promocji”, co skutecznie zamyka nas w sztuczności. Autor: Magdalena Fedor

Co to oznacza?

Budując więź z drugim człowiekiem koncentrujemy się na celu, który chcemy osiągnąć pomijając aspekt celebrowania chwili. Niezależnie czy podpisujemy umowę, sprzedajemy, uwodzimy najistotniejszym czynnikiem gwarantującym sukces jest orientacja na ogólnie pojętym szczęściu obu stron.

Powiesz jak to się ma na przykład do biznesu?

Od wielu lat uczestniczę mimo woli w wyścigu szczurów, w którym brak jest miejsca na prawdziwe emocje. Depresja skrywana za sztucznym uśmiechem, wyuczone formułki handlowców maskujące brak zainteresowania potrzebami klienta, czy nastawione na wynik motywowanie pracowników. Wszechogarniająca atmosfera stresu i lęku przed tym, że źle zostanę oceniony. Ogromna potrzeba aprobaty, okupiona wewnętrznym rozdarciem pomiędzy własnymi poglądami a podobaniem się innym, w myśl zasady lepiej się nie wyróżniać.

Wszystko oparte o standardy odbiegające od prawdziwej potrzeby człowieka.

Co nią jest?

Potrzeba więzi, docenienia i współistnienia na zdrowych z punktu widzenia psychicznego zasadach.

Dlaczego pomijamy głęboki aspekt więzi?

Co sprawia, że brakuje w naszych związkach magii a moda na szybkie relacje jest ogólnie panującym trendem?

Brak czasu?

Zapewne! Jak wspomniałam powyżej kult dania na wynos, w tanim styropianowym pudełku sprawia, że czujemy się niespełnieni.  Jak czuć radość, gdy oczekiwania nie pokrywają się z realnym światem? Jak delektować się relacją, gdy podgrzewana w mikrofalówce nie smakuje już tak dobrze?

Jednak czy wina za nudę, wypalenie zawodowe, brak wyników leży tylko i wyłącznie po stronie zewnętrznej?

Wszystko dąży do systematyzacji procesów. Ogólnie wszystko jest procesem i ma swoje zasady jednak proponowane w relacjach, mimo, że mają ułatwić działanie, skutecznie prowadzą do wyjałowienia emocjonalnego.  Wszechogarniający lęk przed obnażeniem uczuciowym jest fobią społeczną graniczącą z obsesją. Przecież nie mogę okazać słabości, bo zostanę wyrzucony poza nawias nazywany karierą!

Nie powiem kocham Cię, bądź jesteś wyjątkowy, bo to sprawi, że innym łatwiej będzie mnie zranić!

Nie mam czasu na poznanie sąsiadów, na zwykłe dzień dobry w windzie a pocałunek w rękę lub niewinne dotknięcie ramienia, może zostać poczytane za molestowanie.

Dlaczego jednak nie?

Dlaczego nie wejść głębiej? Dlaczego nie walczyć z tą marną imitacją związków, w których oszukujemy samych siebie?

Dlaczego?

Co więc zrobić, by klient chętniej kupował, pracownik był bardziej zadowolony a partner nadal patrzył na nas rozmarzonym wzrokiem?

Istotą inteligencji relacji jest budowanie związku na wielu poziomach. Gotowe reguły ni jak się mają do złożonej natury człowieka. Każdy z nas jest inną osobowością i ma w tym względzie inne potrzeby. Ucząc ludzi wychodzenia poza ramy pokazuję jak skutecznie można cieszyć się byciem.

Chociaż zabrzmi to trywialnie w dobie nowej ery, której mottem jest „ im gorzej tym lepiej”, ważna jest radość z bycia najlepszą wersją siebie tworzącą innych bogatszymi. To sztuka dążenia do doskonałości, która nigdy się nie kończy.

Moim celem nie jest uczenie a oduczanie nawyków, które, mimo, że uwierają na stałe wrosły w schemat naszych żyć. Mit ” lepsze znane zło, niż nieznane dobro”, objął naszą strefę komfortu szponami, które skutecznie burzą potrzebę bliskości.

To od nas jednak zależy, czy zainwestujemy we własny rozwój, bez ocen, tremy i historii na temat innych i o samych sobie. Od nas zależy czy zobaczymy człowieka a nie kolejny interes lub kilka zer więcej na naszym koncie.

Na przykład sprzedaż czy biznes polega w moim modelu na prostej zasadzie: „kup moje marzenia, a ja kupię od Ciebie towar, usługę czy ideę”. Niestety obecnie zauważam trend, który niewiele ma wspólnego z wspomnianym powyżej. Większość handlowców, menadżerów koncentruje się na tzw. gotowcach dziwiąc się, że wyniki są niewspółmierne z oczekiwaniami.

Dlaczego?

Ja kupuje Twoją historię ucząc się na podstawie Twoich słów, zachowań, kolorów, jakie lubisz.

Tak kolorów, gdyż one pośrednio świadczą o Twojej osobowości i pokazują mi, kim jesteś, jako klient, pracownik, człowiek w szerokim tego słowa pojęciu.

Wiedza o Tobie daje m i większą możliwość „sprzedania” Ci tego, co faktycznie jest Ci niezbędne do życia! Gdyż wszystko jest sprzedażą i chociaż, na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, każdy nasz ruch, słowo i wybór jest demonstracją siebie. Wszystko, co robimy ma podłoże emocjonalne a sztuką jest interpretacja działania, by poznać motywy, jakim kierują się ludzie.

Niestety większość czasu spędzamy w naszych głowach knując misterny plan naszej realizacji. Idąc na spotkanie myślimy tylko o tym, co sami powiemy a dialog, jaki prowadzimy jest tylko echem naszego wewnętrznego monologu. Zwyczajnie brak nam zdolności słyszenia, i choć słuchamy, to jednak częściej siebie a warto nauczyć się innych.

Dlaczego nie zacząć również widzieć drugiego człowieka naprawdę?

Zajrzeć za fasadę uśmiechu, popatrzeć na ruchy rąk, które malują obrazy, sposób siedzenia, gesty, jedzenie, ubranie. Nauczyć się czytać ludzi, by każde spotkanie było wyjątkową lekcją a nie kolejnym pustym interesem do załatwienia!?

Zobaczyć a nie tylko patrzeć, usłyszeć a nie tylko słuchać jest sztuką budowania więzi, której uczę siebie a Ciebie oduczam.

Pamiętaj! Klient, pracownik, szef, partner to przede wszystkim człowiek! To od nas zależy, jakim go stworzymy w naszej rzeczywistości, którą sami budujemy, teraz.

http://magytrainer.blog.onet.pl/

http://www.magdafedor.pl/