Jak nas doją na zadłużaniu państwa!

W obliczu „greckiej tragedii”, przyjrzyjmy się ekonomii […]

fot. Flickr. com by ☮Katrina☮

W obliczu „greckiej tragedii”, przyjrzyjmy się ekonomii w Polsce. Kontynuuję cykl dla niezorientowanych. Tym razem polski dług zagraniczny i jego oprocentowanie. Autor: Mariovan  (Ruch Wolność i Godność).

Historia rodzinna.

Wyobraźmy sobie rodzinę w której jest Ojciec, Matka i dzieci (dowolna ilość u nas troje).

Ojciec i Matka mają dbać o pomyślność rodziny, jej byt, zabezpieczenie materialne, miłość, wychowanie dzieci i ich edukację. Prowadzą coś co urzędnicy nazywają wspólne gospodarstwo domowe. Obydwoje rodziców zasuwa i zarabia pieniądze. Każde ma swoje własne konto w banku, ale wspólnie utrzymują rodzinę. Jak rodzina to rodzina. Trzeba zapłacić czynsz, zapłacić za jedzenie swoje i swoich dzieci plus jeszcze dodatkowe wydatki.

Trwa sielanka. Ale któregoś dnia, do żony(męża)((płeć sobie możecie dowolnie pozmieniać schemat będzie ten sam) przychodzi kolega pracujący w banku (więc się zna na finansach – fachowiec) i mówi:
-
„Coś Ty głupia!!!. Zarabiasz sporo, jak możesz oddawać całą swoją kasę na wspólne utrzymanie rodziny. Ile byś nie przyniosła to oni i tak wszystko wydadzą, to studnia bez dna! Gdybyś np. te pieniądze zainwestowała np. w lokaty bankowe to jeszcze byś na tym była do przodu i będzie Was stać np. na wymarzone wakacje!”
Żona chwilę pomyślała i w sumie. Racja. Ile by nie przynieśli do domu z mężem to wspólnie wydadzą wiecej i mało tego te małe potwory (dzieci!!!) łatwiej ubrać niż nakarmić. Postanowiła, że będzie przynosić do domu tyle samo co mąż, a resztę będzie wpłacać na konto do BANKU! Jak pomyślała tak zrobiła i zadowolona z siebie stwierdziła, że mało, że poskromi apetyt rodziny na pieniądze, to jeszcze mało tego ZAROBI na odsetkach,  część zarobionych pieniędzy wpłaciła na konto terminowe.
Mąż, który odpowiadał za wydatki rodzinne. Jak co miesiąc najpierw zrelizował, wydatki na mieszkanie, jak co miesiąc zostawił pieniądze na żywność, paliwo do samochodu, ubrania itd. Następnie jak co miesiąc dzieci przyszły do taty. Córka prosi go o pieniądze na kontynuowanie zajęć z tańca, w przyszłym miesiącu ma startować w mistrzostwach Polski z dużymi szansami na medale, syn ćwiczy karate i ma już brązowy pas, drugi syn bierze udział w zajęciach dodatkowych z chemii i potrzebuje pieniedzy na odczynniki na doświadczenia. Ale co to … nagle okazuje się, że akurat na te rzeczy … zabrakło pieniędzy. Jak to się stało?! Okazało się, że część pieniędzy zostało wpłacone na konto terminowe ŻONY (MATKI) do banku.
Mąż przychodzi do żony i mówi:
„Słuchaj część pieniędzy wpłaciłaś na konto terminowe, a brakuje pieniędzy na zajęcia dodatkowe dla dzieci, by się rozwijały, realizowały swoje pasje i przygotowywały się do dorosłego życia to jest nasza inwestycja.” Mądra żona na to:
„Słuchaj zauważyłam(ona czy kolega bankier?), że ile byśmy nie przynieśli pieniędzy do domu zawsze wszystko wydamy. Postanowiłam, że co miesiąc 1000 złotych będę INWESTOWAĆPo to założyłam lokatę, dają aż 2% odsetek.
Mąż na to:
„Ale kochana żono!!! Zabrakło na inwestycję w nasze dzieci!!!”
Żona na to:
„To nie inwestycja, to wydatki. Musisz coś zrobić żeby zaoszczędzić lub pożyczyć. Pożyczając będziesz działał rozsądniej.”
Mąż wraca do siebie i myśli sobie:
„Przecież nie powiem dzieciom, że mają zrezygnować ze swoich pasji, przecież przez gardło mi to nie przejdzie! Pójdę i pożyczę. Do banku!”
Po roku żona miała na koncie 12000 złotych odłożone na koncie + 2% odsetek = 12240 złotych.
W tym samym czasie mąż zadłużył rodzinę na 12000 złotych + 6% odsetek = 12720 złotych.
Ktoś z Was pewnie teraz inteligentnie krzyknie. 
CO ZA DEBILE!!! Przecież w ciągu roku stracili na tym: 480 złotych!!!

Żadna rozsądna rodzina tak nie robi! Przecież to idiotyzm.
Znacie taką rodzinę? No tak, przecież nie jesteśmy idiotami. Podejmujemy racjonalne decyzje.

Jeżeli tak powiedziałeś to właśnie powiedziałeś to o SOBIE SAMYM. O każdym z nas POLAKÓW.

Każdy z nas mniej więcej ma rozeznanie, że wkładajac pieniądze do banku uzyskamy mniej niż będziemy musieli zapłacić za taką samą sume jak pożyczamy od banku. Po prostu bank zarabia na różnicy w tych odsetkach.

Ktoś z Państwa się mógł zdenerwować na mnie na jakiej podstawie takie sformułowanie użyłem w stosunku do nas do Polaków.

Ano okazuje się moi drodzy Rodacy, że Narodowy Bank Polski (ŻONA z historii rodzinnej) nie dość, że powoduje, że tracimy na drukowaniu złotego, to jeszcze na dodatek. Jadąc za granicę i kupując za NASZE ZŁOTÓWKI OBLIGACJE ZACHODNICH PAŃSTWO DOSTAJE 0,5-2% ODSETEK ROCZNIE. Zarobek jak się patrzy. Ale popatrzmy co słychać u naszego Ojca – RZĄDU.

A nasz Rząd (MĄŻ z historii rodzinnej) zmuszony pożyczać z powodu obojętne czy to niefrasobliwości czy to z powodu inwestycji PŁACI 5-6% ODSETEK ROCZNIE OD POŻYCZONYCH PIENIĘDZY.

Czy ta sytuacja z Rządem i NBP nie przypomina Wam jako żywo naszej przytoczonej powyżej historii rodzinnej? Czy nie wydaje się Wam, że ofiarami w obydwu przypadkach padną dzieci (obywatele)? Ktoś te różnice w odsetkach będzie musiał spłacić?

 

Czy dalej uważacie, że nasze państwo jest dobrze zarządzane. Dalej uważacie, że NBP prowadzi dobrą i rozsądna politykę? Czy takie działanie naszych POLITYKÓW I EKONOMISTÓW ma jakiekolwiek racjonalne przesłanki? Czy może świadomie oni robią dobrze Koleżankom i Kolegom (z historii rodzinnej) z zagranicy i z banków? Mi nie wystarczy jeżeli powiedzą: Nie wiedziałem! Teraz już wiedzą. Niech Wam jako wyborcom odpowiedzą co z tym zamierzają zrobić, niech przestaną robić zadymy, niech zajmą się sprawami istotnymi albo … niech spadają.

Ile Polska i Polacy stracili na tym systemie? Ile na porzuceniu neokolonialnego schematu każdy z nas by mógł zyskać?! Zechce się komuś to policzyć?
Czy to koniec złych wiadomości? Nie. Cykl ekonomii dla opornych będziemy kontynuować.

Wkrótce informacja kto u nas w Polsce spełnił rolę tego kolegi z banku.

PS.2. Mam do Was drodzy czytelnicy prośbę, jeżeli się Wam podoba wpis forma i chcecie by ta „wiedza tajemna” stała się bardziej powszechna, to jest prosta metoda, udostępniajcie na swoim FB, Twiterze czy innych portalach społecznościowych, czy wyślijcie znajomym. Pytania o te tematy zadajcie swoim ulubieńcom z politycznego i ekonomicznego świata, niech Ci architekci naszej ojczyzny się z tymi faktami zmierzą przed Wami.

Autor: Mariusz Gierej  (Ruch Wolność i Godność) przedsiębiorca i bloger Mariovan

Ruch WiG strona internetowa: www.ruchwig.pl

Ruch WiG na Facebooku: www.facebook.com/ruchwig

1. Analizy.

najważniejsze z nich: Wady i potrzeby naszych systemów bankowych oraz Bicz na bankierów

2. Program.

3. Studium wykonalności programu.

4. Przeliczony i zbilansowany budżet.

5. Co należy zrobić z NBP, emisją pieniądza i polskim długiem zagranicznym.