Trwa „Akcja Windykacja” dziennikarstwa obywatelskiego

Osoby, które w wyniku niezgodnych z prawem […]

fot. Flickr.com/☮Katrina☮

Osoby, które w wyniku niezgodnych z prawem działań windykacyjnych prowadzonych przez banki i firmy windykacyjne jak również komorników sądowych i skarbowych zostały narażone na straty finansowe, szykany, nękanie, doznały uszczerbku na zdrowi lub w wyniku tych działań straciły pracę, dobre imię lub w jakikolwiek sposób czują się pokrzywdzone proszone są o kontakt z Małgorzatą Dudek pod maila malgorzata.dudek@nowyekran.pl . Prosimy o zaznaczenie w mailu, że o akcji dowiedzieliście się Państwo z portalu vrota.pl

Dokumentacja posłuży do przygotowania Raportu na temat uchybień i rażących naruszeń prawa przez osoby trudniące się odzyskiwaniem należności.

 

 

Oto co na ten temat pisze pomysłodawczyni i koordynatorka akcji dziennikarka Małgorzata Dudek na dzień dzisiejszy. 

Od ogłoszenia akcji napłynęło do redakcji bardzo wiele listów. Wszystkie są wstrząsające, wszystkie opisują metody niezgodne z polskim prawem. Większość autorów doznało z tego powodu poważnych kłopotów zdrowotnych. Od zawału serca, przez udar mózgu, rozstrój nerwowy po głęboką depresję i wielotygodniowe pobyty w szpitalu psychiatrycznym.

Windykacja w wykonaniu polskich firm windykacyjnych nie spełnia żadnych norm przyjętych przez cywilizowane kraje. Jak bowiem nazwać „windykatorów” łomocących do drzwi kijami bejzbolowymi? Jak wytłumaczyć rozklejanie kartek z informacją o wysokości długu i samym dłużniku (z epitetem „złodziej”, „przestępca”) na klatkach schodowych, drzwiach sąsiadów?

Jestem dłużnikiem i przestałam być wypłacalna” - pisze pani Krystyna.„Kłopoty zaczęły się ponad roku temu jak już wpadłam w pętlę finansową. Banki, niektóre, poszły na rękę i zaproponowały restrukturyzację, ale i tego obecnie nie mogę spłacać. Więc rozpoczęło się straszne nękanie przez windykację telefoniczną. Mało, że na telefon komórkowy to także po kilkanaście razy do pracy. Dzwonią po kadrach przekazując informacje o kontakt. Na dodatek w drzwiach domowych zaczęły pojawiać się kartki bez kopert z informacją od windykacji o kontakt. W skrzynkę pocztową były i są do dnia dzisiejszego wrzucane informacje pisane na wizytówkach lub innych kartkach o pilny kontakt. Parę razy napisałam skargę na działania i nawet mnie przepraszano na piśmie i dziękowano, że tym sposobem można podnieść jakość usług bankowych. Ale to tylko jeden bank tak się zachował – Deutsche Bank. Najgorszy to Getin Bank i BPH, a nawet teraz takie działania zaczęły się w Lukas Banku. Jestem zestresowana, zalękniona, wchodząc do budynku rozglądam się czy aby ktoś nie stoi pod moimi drzwiami. Nikomu nie otwieram drzwi i z nikim nie rozmawiam. Mam wrażenie, że wszyscy w bloku wiedzą, że tropią mnie windykatorzy bankowi. Mój roztrój nerwowy jest tak ogromny, że nie potrafię racjonalnie myśleć. Jedna z windykacji telefonicznej tak mnie poniżyła – po głosie było można wywnioskować, że to młoda osoba – że wieczorem wystąpiły zaburzenia widzenia, bo tak u mnie objawia się stres. Zadzwoniła do mnie do pracy o 7.30 i wtedy do końca dnia nie mogłam pracować bo zalewałam się łzami. To nie była rozmowa to był z jej strony jazgot. Napisałam skargę, to oczywiście ja jako dłużnik jestem na pozycji przegranej. Rację przyznano pracownikowi banku bo jej działania określono jako „zdecydowane”. Tylko tak jak straszą, że rozmowa jest nagrywana to akurat wtedy nie była nagrywana i nie można było dokładnie ocenić sytuacji bo przecież tonu rozmowy nie można ocenić. Wtedy postanowiłam „dość”, jestem osobą która ma za sobą 39 lat pracy, mam wnuczkę którą kocham ponad życie, chciałabym przeżyć wiele radosnych chwil z nią i cieszyć się razem z nią aby mogła mnie, babcię zapamiętać jak mnie zabraknie. Jestem przeciwna takim metodom aby młody człowiek, który stawia pierwsze kroki zawodowe tak poniżał drugiego człowieka, nękał i pozbawiał go zdrowia. Takie metody powinny być surowo zabronione, a osoby te pociągnięte do odpowiedzialności. A na banki nakładane surowe kary.”

Tak wygląda praktyka, a jak o procedurach windykacyjnych mówią sami windykatorzy?

Najpowszechniej znanym działaniem firmy windykacyjnej jest odzyskiwanie należności. Windykator po dokonaniu szczegółowej analizy długu, (pod katem branży z jakiej pochodzi, rodzaju produktu, typu dłużnika, stopnia przeterminowania, wysokość zadłużenia, status prawny itd.) jest w stanie dostosować indywidualnie proces windykacyjny do potrzeb danego wierzyciela, który próbuje odzyskać należne mu pieniądze. Profesjonalne firmy windykacyjne, dzięki takiemu zindywidualizowanemu podejściu do każdej sprawy, są w stanie skuteczne i szybko odzyskać należność.

W służbie windykacji wykorzystywana jest także technologia i informatyka. Na przykład systemy operacyjne stosowane w firmach windykacyjnych gwarantują bezpieczeństwo danych,
a także przyspieszają proces zarządzania należnościami. W branży windykacyjnej zdecydowanie stawia się na jakość, bezpieczeństwo oraz tempo usług.

- Stawiamy na innowacyjność, a nasze usługi, rozwiązania i sposób podejścia do zarządzania należnościami są często pionierskie na rynku – podkreśla Piotr Krupa, prezes KRUK S.A., największej firmy windykacyjnej w Polsce i dodaje – Wprowadziliśmy usługi własnego biura detektywistycznego, utworzyliśmy fundusz sekurytyzacyjny, połączyliśmy usługi windykacyjne z udostępnianiem informacji gospodarczych.

Kompleksowa obsługa klienta to nie tylko pomoc w odzyskiwaniu należności, ale również usługi prewencyjne, dzięki czemu możemy sprawdzić naszego kontrahenta przed rozpoczęciem współpracy. Niezwykle przydatnym narzędziem jest wspomniane udostępnianie informacji gospodarczych. KRUK ma własne biuro informacji gospodarczej (Rejestr Dłużników ERIF), w którym można sprawdzić przyszłego kontrahenta lub klienta. Dodatkowo, przy planowaniu większej inwestycji czy zaangażowania finansowego firmy warto także skorzystać z wywiadu detektywistycznego, który pozwala na szczegółową analizę obrazu finansowego oraz wiarygodności przyszłego partnera w interesach.

Różnorodność usług świadczonych przez firmy windykacyjne umożliwia stworzenie kompleksowej oferty dla biznesu, od prewencji, poprzez monitoring należności, windykację polubowną, windykację sądową i egzekucyjną, zakup wierzytelności itd., a co najistotniejsze, wszystkie te działania to nie nadzwyczajne środki, ale standardowe i konieczne narzędzia służące bieżącemu utrzymaniu finansów firmy w dobrej kondycji.

Windykatorzy nie są bezkarni

Urząd Ochrony Konkurentów i Konkurencji (UOKiK) wielokrotnie już przyglądał się działaniom firm windykacyjnych. Wiele z nich karał. Najgłośniejsze sprawy dotyczą dwóch wrocławskich firm - Ultimo (500 tys. zł kary) i Kruk (90 tys. zł). Urząd zarzucił im m.in. groźby, wywieranie presji, zastraszanie, próby kontrolowania stanu majątku dłużnika, straszenie nieprawdziwymi konsekwencjami niepłacenia należności, nieinformowanie, na jakiej podstawie prawnej prowadzi się działania przeciw niemu, nachodzenie w domu i w pracy, domaganie się sztucznie zawyżonych wartości ściąganych długów, podawanie znacznie wyższych niż w rzeczywistości kosztów procesów i działań egzekucyjnych, które obciążą dłużnika, ściąganie długów już dawno przedawnionych.

UOKiK może podjąć się kontroli w firmie windykacyjnej wyłącznie na wniosek osoby, której sprawa dotyczy. Dlatego każdy, kto doświadczył podobnych działań windykatorów może i powinien informować o tym Urząd.

Autor: Małgorzata Dudek