Komisja, która zdała egzamin! Nie było wojny polsko-polskiej

fot. sejm.gov.pl

Przed wyborami warto przypomnieć komisję, która zdała egzamin i sylwetki polityków, którzy potrafili razem pracować w słusznej sprawie bez wykorzystywania tego pola do własnych rozgrywek politycznych. Pamiętajmy o tych politykach oddając głos przy urnach gdyż nic nie osłabia naszego kraju bardziej niż nasze polskie wewnętrzne wojny paraliżujące wzajemną współpracę różnych ugrupowań na scenie politycznej.Raport końcowy sejmowej komisji śledczej ds. Krzysztofa Olewnika przyjęto jednogłośnie – to pierwszy taki przypadek w dziejach polskich sejmowych komisji śledczych. Komisja była przykładem zgodnej pracy – oceniła rodzina Olewników. 

Włodzimierz Olewnik, ojciec porwanego i zabitego Krzysztofa oraz jego siostra Danuta Olewnik-Cieplińska, ocenili, że raport nie kończy sprawy. „Nie może być tak, że nie ma winnych” – mówiła siostra K. Olewnika. Jej zdaniem, póki nie zmieni się prawo i procedury działania w sprawach o porwania, „raport będzie tylko kolejnym dokumentem w szufladzie”. Z przepisów prawa wynika, że ewentualna odpowiedzialność karna prokuratorów, którym można byłoby zarzucić niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień, jest już przedawniona. Zarzuty mają natomiast policjanci z płocko-radomskiej grupy operacyjno-śledczej komisarza Remigiusza M.; w raporcie mowa jest też o niszczeniu operacyjnych materiałów przez kolejną grupę – komisarza Grzegorza K. z CBŚ (co bada obecnie gdańska prokuratura).

Rodzina porwanego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika oceniła, że komisja śledcza powołana do zbadania tej sprawy stała się przykładem solidnej i merytorycznej pracy ponad politycznymi podziałami. „Muszę przyznać, że wszyscy członkowie komisji zajmujący się naszą tragedią wyrazili powagę oraz obiektywizm stosownie do sytuacji i w mojej ocenie osiągnęli dalej idące wnioski niż postępowanie prokuratorskie, a tym samym wykonali bardzo dobrze swoje zadanie” – mówił w Sejmie na konferencji prasowej ojciec zamordowanego Włodzimierz Olewnik.

Dodał, że życzyłby sobie „tego typu odwagi działań oraz skuteczności w pracy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku”. To właśnie ta prokuratura nadal bada sprawę zaniedbań we wcześniejszych postępowaniach dotyczących śmierci Krzysztofa Olewnika.

„Dziękuję posłom, że nie uczestniczyli w wojnie polsko-polskiej”

Wskazał też, że komisja zajmująca się sprawą śmierci jego syna była najlepszą komisją, jaką do tej pory powołał Sejm. „Dziękuję posłom, że nie uczestniczyli w wojnie polsko-polskiej” – mówił.

„Komisja wykazała, że przestępcy ubrani byli w mundury, czy też togi i ze względu na stanowisko byli chronieni, co utrudniało nam walkę o syna; sami z takim przeciwnikiem nie mieliśmy żadnych szans” – mówił W. Olewnik. Podziękował także mediom, które m.in. wniosły „duży wkład w tworzenie właściwej opinii o zasadności powołania sejmowej komisji śledczej”.

„Nasze wnioski są smutne i bolesne, wyłonił się ponury obraz sprawy” – przyznał wiceszef komisji Andrzej Dera (PiS), oceniając raport. Dodał też, nawiązując do słów siostry Krzysztofa, Danuty Olewnik-Cieplińskiej, że miała prawo wypowiedzieć zdanie: „nie wierzę w żadne państwo” – w realiach tej sprawy.

„Jest w Polsce więcej takich rodzin jak państwo Olewnikowie” – mówił Leszek Aleksandrzak (SLD). Jego zdaniem przed prokuraturą jest więcej decyzji o wznowieniu zamkniętych już, niewyjaśnionych spraw o porwanie.

„Trzymamy kciuki za prokuraturę w Gdańsku, wyjaśniającą nieznane wątki sprawy” – mówił Paweł Olszewski (PO), dziękując gdańskim prokuratorom za współpracę. „To przed nimi stoi wskazanie winnych zaniedbań. My pokazaliśmy w raporcie patologie. Oni powinni dotrzeć do nieznanych uczestników zbrodni, być może ustalić także jej mocodawcę” – dodał Mariusz Kamiński (PiS).

Marek Biernacki(PO) jako szef komisji wspomniał posłów Zbigniewa Wassermanna (PiS) i Edwarda Wojtasa (PSL), którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, a wcześniej pracowali w komisji śledczej. „Takie nietuzinkowe osoby jak Zbyszek Wassermann czy Edek Wojtas wniosły bardzo wiele do naszych prac” – powiedział. Jak podkreślił, ujawnienie przez komisję mechanizmów działania władz w sprawie Olewnika „daje nadzieję na pozytywne zmiany”.

W pracach komisji uczestniczył też Grzegorz Karpiński z PO.