Innowacyjna gospodarka w kryzysie ?

fot. Photofanka

Czy jest możliwe myślenie o innowacyjnych projektach w dobie kryzysu gospodarczego, gdy brakuje pieniędzy praktycznie na wszystko ? Jest to nie tylko możliwe a wręcz jako jeden z głównych stymulantów rozwoju gospodarczego niezbędne aby wyjść z kryzysu. Autor: Krzysztof Zieliński.

Prawda ta dotyczy  w równym stopniu małych i dużych przędsiębiorstw jak i organizmów państwowych. W Europie mamy przykłady krajów znanych z jednej strony z katastrofalnej sytuacji finansowej a z drugiej przodujacych w różnych dziedzinach, choć nie dzieje się tak bez strategicznego wsparcia państwa.

Portugalia, kraj pogrążony w kłopotach finansowych, nie schodzący z nagłówków gazet ostrzegajacych przed jego bankrutctwem, stała się równocześnie światowym liderem w dziedzinie budowy infrastrukury dla pojazdów elektrycznych.  Pojęcie E-Mobility stało się w Portugalii chlebem powszednim, a trzeba dodać, że wymagania dla tej infrastruktury są niemalże jak dla kolei, bo chociaż samochody elektryczne nie poruszają sie po szynach, potrzebują sieci pozwalającej na sprawne i szybkie doładowywanie akumulatorów w uniwesalnym systemie integrującym wielu dostawców energii.

Fot. ze strony  www.mobie.pt

W latach 2008 – 2010 Portugalia nie tylko stworzyła nowoczesną sieć obsługi pojazdów elektrycznych, ale też stała się atrakcyjnym miejscem dla producentów baterii, które właśnie w Portugalii ulokowały swoje linie produkcyjne. A wszystko dzięki partnerstwu publiczno-prywatnemu (PPP), które stało się elementem napędowym gospodarki.

Gdy widzę sukces jednego kraju zastanawiam się jak można w podobny sposób urzeczywistnić idee naszych rodzimych pomysłodawców. A jest ich wiele,  niektóre z nich mogłyby stać się wiodącymi technologiami w świecie. Przykłady ? Oto jeden z nich. Nazywa się grafen. Nie został on odkryty przez Polaka. To dwaj Rosjanie pracujący na Uniwersytecie w Nottingham  otrzymali nagrode Nobla za wynalezienie materiału pozwalajacego budować układy zcalone o grubości… atomu (* patrz notatka poniżej). Niebawem przyniesie on rewolucję w komputerach, telefonach i innych urządzeniach elektronicznych, które w niedalekiej przyszłości będziemy wkładali do kieszeni jak chusteczkę do nosa.

A jaka nasza w tym rola ? Otóż właśnie Polacy opracowali i wdrożyli sposoby produkcji tego materiału. I to metodą garażową…, ale tak przecież zaczynał słynny Śp. Steve Jobs. A teraz bardzo poważnie,  badacze z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) w Warszawie opracowali nowatorską metodę wytwarzania grafenu do celów przemysłowych. Ich wynalazek jest już chroniony w Polsce. Teraz Ministerstwo Nauki przyznało im fundusze na zdobycie ochrony patentowej ważnej na całym świecie. Raczej nie mają konkurencji.

I co będzie dalej ? Przecież świat nie śpi, wcześniej czy później dowiemy się że ktoś inny opracuje podobną metodę i w mig stracimy palmę pierwszeństwa razem z zyskami dla naszej gospodarki. http://www.chip.pl/artykuly/technika/2010/10/grafen-heksagonowa-rewolucja

Czy znów polska technologia ma podzielić los Karpińskiego z lat 70-tych, wynalazcy pierwszego na świecie minikomputera ?

Piszę o tym, bo od kwietnia br. jest głucho na temat grafenu w Polsce, od czasu publikacji w GW:  http://wyborcza.pl/1,75476,9482074,Nieziemski_grafen.html  nie dzieje sie nic. Wprawdzie Fakty TVN podały kilka dni temu informację o sukcesie ITME ale wciąż upajamy się osiągnieciami  z przed miesiecy, a gdzie jest patent międzynarodowy ? Gdzie uruchomienie linii produkcyjnej na wiekszą skalę ? Gdzie ewentualne partnerstwo publiczno-prywatne ? Gdzie wsparcie państwa, które powinno być zainteresowane inwestycją zmieniającą wizerunek Polski jako kraju eksportujacego przede wszystkim  surowce i żywność. Pytam, gdzie ?

Z pojazdami elektrycznymi jest podobnie. Powstało wiele gremiów i grup słusznie podkreślajacych zasadnośc budowy takiej infrastruktury w Polsce. Wicepremier Pawlak na miesiąc przede wyborami patronuje wystawie samochodów elektrycznych na parkingu przed Ministerstwem Gospodarki , tymczasem list wysłany przez bardzo aktywną Polsko-Portugalska Izbę Gospodarczą z oferta wspołpracy międzypaństwowej  dającej możliwoc wykorzystania sprawdonych rozwiązań, adresowany do Sekretarza Stanu odpowiedzialnego za sektor energii, pechowo ginie w czeluściach administracji ministerstwa. MG wolało list, zamiast maila, no i mamy kolejny miesiąc w którym nie działo się nic, a mogło.  Wolimy dyskusje, formalizmy, procedury zamiast działania twórczego.

Przykład grafenu najdobitniej świadczy o tym, że nie trzeba koniecznie być wynalazcą. Aby osiągnąć sukces  wystarczy być wdrożeniowcem, konsekwentnie realizować cele i nie zatrzymywać się w połowie drogi. W żadnym wypadku państwo nie powinno się wycofywać z aktywnego monitoringu polskich innowacji i wynalazków. Powinno być w tej materii aktywne samo z siebie i ze wszystkich sił wspierać rozwiązania oparte na nowoczesnych technologiach przyszłości. Niestety dzieje się dokładnie odwrotnie, przez co w dramatyczny sposób obniżamy konkurencyjnośc naszej gospodarki, zajmując ostatnie miejsca w rankinach innowacyjnosci i poziomu inwestycji w naukę w stosunku do dochodu narodowego. Trzeba mieć wreszcie świadomość, że przyszłe wojny nie będą odbywały się na tradycyjnych frontach lecz na arenie gospodarczej. Tylko społeczeństwa  osiągające wysoki poziom rozwoju gospodarczego zaistnieja na arenie międzynarodowej, inne rozpłyną sie w nicość. I nie pomogą tu żadne dotacje unijne i żadne 300 miliardów, jedynie nasza wola spożytkowania zasobów które posiadamy.

Wspomniany reportaż o grafenie w TVN nie był newsem, podany był kontekście różnego rodzaju mało znaczących informacji, choć jego doniosłość równa jest nagrodzie Nobla. Newsem nie są wydarzenia gospodarcze, a nawet jeśli są, to tylko te negatywne. Media wolą zajmować się kwestią obecności krzyża w Sejmie albo tym czy prokurator w stanie spoczynku może być posłem lub innymi pozornymi problemami.   Zastanówmy się co jest w istocie ważne dla Polski.

(*)Andriej Konstantinowicz Gejm oraz Konstantin Siergiejewicz Nowosiołow otrzymali nagrodę Nobla w 2010 roku za badania grafenu.

Fot ze strony  http://www.chip.pl/artykuly/technika/2010/10/grafen-heksagonowa-rewolucja

Grafen to jedna z odmian węgla. A dokładniej to warstwa węgla o grubości jednego-dwóch atomów spiętych niczym plaster miodu. Od momentu odkrycia w 2004 grafen zaskakiwał naukowców swoimi właściwościami. Jest 100 razy mocniejszy niż stal. Gdyby plastikowa folia spożywcza była tak samo mocna, to nie dalibyśmy rady przekłuć jej szpilką – nawet gdyby na szpilce postawić tira. Przewodzi prąd lepiej niż krzem. Można go rozciągnąć o 20 proc. i się nie przerwie. Jest lekki, przeźroczysty, a do tego składa się głównie z pierwiastka, którego mamy na Ziemi w bród. To wszystko sprawia, że grafen jest idealnym materiałem dla elektroniki.

 

22.10.2011 © Krzysztof Zieliński  k.zielinski@gmx.at