Gazem CO2 w polski przemysł!

W Polsce po okresie transformacji pozostalo sporo energochlonnych przedsiębiorstw, dla których energia jest znacząca pozycja w kosztach. Przemysł hutniczy, cementowy, chemiczny, papirrniczy z niepokojem patrzą na Bruksele. Możliwości inwestycji obniżających energochlonnosc są z racji specyfiki branż ograniczone. Autor: Mariusz Patey

Taniej energii na terenie unii nie będzie. Czy zatem w wyniku decyzji administracyjnych dojdzie do ucieczki z Polski kolejnych sektorów przemysłu? Przypomnijmy: W wyniku silnej konkurencji z Azji, nieprzygotowania kadr managerskich do skutecznej obrony rynku w warunkach gospodarki rynkowej działań protekcjonistycznych niektórych państw i słabości kapitałowo-organizacyjnej zniknęły w Polsce: – przemysł elektroniczny, produkcji polprzewodnikow,-tekstylny -czesc maszynowego ( obrabiarki, budowlane, maszyny rolnicze, itp ) -stoczniowy. Jestem daleki od proponowaniu kuracji za pomocą bezpośredniej pomocy państwa, ale państwo powinno zadbać by decyzje polityczne, nie zaburzaly konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Prawa rynku już stanowią duże i wystarczające wyzwanie dla gospodarki. Dyskusja o nowych źródłach energii powinna być jednak prowadzona. Węgiel nie jest ekologicznym surowcam. Produktem ubocznym spalania węgla jest nie tylko słynne CO2, ale rownież dużo innych szkodliwych dla środowiska i naszego zdrowia substancji. Dyskusja taka powinna mieć także wymiar ekonomiczny. Energia jądrowa ta z elektrowni dużych mocy, ale i ta z małych reaktorow, dużo tańszych i bezpieczniejszych pownna być poważnej analizy. Programy ograniczające zużycie energii, inwestycje w nowoczesna infrastrukturę przesyłowa, energia wodna, działania polegające na zwiększeniu arealu leśnego, z jednej strony ogranicza produkcje CO2 i innych substancji, z drugiej strony zwiększy zdolność do absorbcji wydziałach CO2 w naszym kraju. Polska powinna wypracować alternatywę polityki klimatycznej pozwalająca na utrzymanie naszego wzrostu gospodarczego, a jednocześnie pozwalająca na osiągnięcie zakładanych przez KE celów ekologicznych. Polska i kraje europy środkowo- wschodniej powinna głośno podnosić argument o potrzebie głębokiej redukcji CO2 w krajach które maja emisje CO2 najwyższa w przeliczeniu na mieszkańca. Sprawiedliwy byłby tu model progresywnej redukcji – kraje o największej emisji netto CO2 byłyby zobligowane do większej procentowo redukcji. Kraje o niższej emisji na mieszkańca do niższej procentowo redukcji. Kraje o duzym przyroscie arealu leśnego byłyby w ten sposob nagradzane.